Koniec podziału na Polskę A i B

Stanowisko jest częścią Programu wyborczego Razem.

DIAGNOZA

W ostatniej dekadzie wdrażano w Polsce „polaryzacyjno-dyfuzyjny” model rozwoju, opierający się na inwestowaniu wielkich kwot w infrastrukturę i kulturę wielkich miast. Rezultatem takiej polityki jest jednak nie „spłynięcie” efektów inwestycji na tereny Polski gminnej i powiatowej, lecz narastający podział na Polskę zamożną i Polskę ubogą, Polskę A i B. Na wsiach państwo wycofuje się z finansowania kolejnych kluczowych dla ich rozwoju placówek: szkoły, ośrodków kultury, punktów opieki medycznej, przerzucając obowiązek ich utrzymania na samorządy. W rezultacie, mimo szczodrych dotacji unijnych dla indywidualnych gospodarstw, warunki życia w obszarach wiejskich poprawiają się nieproporcjonalnie wolniej, są to też obszary najbardziej podatne na wzrost nierówności społecznych.

Ale dzisiejsza Polska B to nie tylko wsie, lecz także całe województwa: warmińsko-mazurskie, podlaskie, lubelskie, podkarpackie, świętokrzyskie oraz wschodnia część województwa mazowieckiego. Regiony te cechuje niskie PKB na głowę mieszkańca (ok. 70% średniej krajowej), dominującym tu sektorem jest nadal rolnictwo. Obszary te w szczególności cierpią w wyniku masowej emigracji wewnętrznej (do metropolii) i zewnętrznej (do innych krajów Unii). Prognozy GUS-u przewidują, że do roku 2050 podlaskie i warmińsko-mazurskie straci ok. 20%, podkarpackie 14%, a lubelskie ponad 25% mieszkańców (prognoza dla całego kraju to zmniejszenie liczby ludności o ok. 13%).

Polska B to obszary o utrudnionym dostępie do służby medycznej. Opieka pierwszego kontaktu jest tu niewydolna i niechętnie przekazuje pacjenta w ręce poradni specjalistycznych. Szpitale gminne i powiatowe ulegają marginalizacji i likwidacji, jako że koszty niewymierne, takie jak efektywność leczenia, stres i rozłąka pacjenta z bliskimi nie są brane pod uwagę przy rozdziale kontraktów. Problemy z dojazdami do dużych placówek powodują, że Polki i Polacy przestają korzystać z opieki zdrowotnej.

W Polsce B szkoły likwiduje się lub przekazuje podmiotom komercyjnym, co szkodzi społecznościom lokalnym i powoduje odpływ młodzieży ze wsi do miast, a w efekcie skutkuje zmianą struktury wiekowej mieszkańców obszarów wiejskich. Wreszcie, po Polsce B niełatwo się przemieszczać: wycofanie się państwa z opieki nad transportem w regionach wiejskich skutkuje skrajną dezintegracją transportu zbiorowego, likwidacją połączeń kolejowych i fatalnym stanem dróg dojazdowych.

 

PROPOZYCJA PROGRAMOWA

Będziemy budować państwo przyjazne dla wszystkich mieszkańców. Spriorytetyzujemy inwestycje infrastrukturalne i społeczne na obszarach wiejskich i w niezamożnych województwach.

Przeniesiemy część urzędów centralnych poza stolicę.

Przeniesienie poszczególnych instytucji poza Warszawę stworzy miejsca pracy regionach. Politycy zmuszeni do opuszczenia Warszawy, będą bardziej skłonni dostrzegać problemy innych miejscowości. Rozproszenie urzędów centralnych doskonale sprawdza się m.in. w Niemczech. Niemiecki Trybunał Konstytucyjny mieści się w Karlsruhe, a główna siedziba Głównego Urzędu Statystycznego w Wiesbaden (273 tys. mieszkańców).

Będziemy dążyć do dalszej informatyzacji urzędów centralnych i samorządowych w oparciu o sprawne, nowoczesne i przyjazne użytkownikowi systemy. Stworzymy sieć delegatur, w których można załatwić większość spraw urzędowych: dobre zaprojektowanie delegatur to przede wszystkim lepszy dostęp do wszelkich usług, które państwo ma zapewniać, oraz zmniejszenie wykluczenia ze względu na miejsce zamieszkania. Wspomniane rozwiązania to także nowe, tak potrzebne miejsca pracy oraz przywrócenie znaczenia miejscowościom, które straciły je w wyniku reformy samorządowej.

Zwiększymy dostępność szkół i opieki zdrowotnej dla mieszkańców wsi.

Tam, gdzie to możliwe, przywrócimy specjalistów do przychodni i szpitali. Tam, gdzie nie ma takiej możliwości, stworzymy programy gwarantujące dojazd specjalistów do pacjentów. Poprzez kompleksową reformę NFZ zatrzymamy spadek poziomu opieki medycznej i likwidację szpitali powiatowych. Każdy pacjent powinien mieć dostęp do specjalistycznej opieki w niewielkiej odległości od miejsca zamieszkania.

Będziemy dążyli do zatrzymania źle rozumianej optymalizacji sieci szkół, postaramy się zapewnić dodatkowe finansowanie szkołom z obszarów wiejskich, szczególnie zagrożonych wykluczeniem edukacyjnym. Postaramy się, aby również mniejsze ośrodki miały dostęp do edukacji ponadgimnazjalnej.

Rozwiniemy sieć kolejową.

Będziemy dążyć, zgodnie z pierwotnymi zaleceniami Komisji Europejskiej dla Polski na lata 2015-2020, do podziału środków na koleje i drogi w proporcji 60/40 na korzyść kolei, wliczając w to wszystkie środki państwowe, nie tylko inwestycyjne.

Przekształcimy PKP PLK ze spółki prawa handlowego w agencję rządową na wzór GDDKiA. Dofinansujemy sieć kolejową tak, by była utrzymywana z budżetu. Zlikwidujemy patologię utrzymywania torów przez pasażerów (częściowym wyjątkiem będą koleje dużych prędkości oraz towarowe). Utrzymywanie przejazdów kolejowych przeniesiemy z wyłącznej gestii PKP PLK na wspólnie PLK i zarządców dróg.

Dofinansujemy ze środków centralnych rozwój sieci aglomeracyjnej z wykorzystaniem tramwajowo-kolejowego systemu Karlsruhe. W dłuższej perspektywie przywrócimy lub ustanowimy połączenia pasażerskie do każdego miasta powiatowego w Polsce.

Budowę kolei dużych prędkości (tzw. linia „Y”), uważamy obecnie za zbyt kosztowną (25 mld zł przy budżecie inwestycyjnym PKP PLK 5 mld zł). Przyszłą budowę tzw. linii „Y” należy traktować jako element planu zwiększania mobilności społecznej, uwzględniającego interesy niezamożnej większości.

Zadbamy o drogi lokalne.

Rządzący Polską uwielbiają przecinać wstęgi na nowych autostradach. My chcemy pamiętać także o tych, którzy do takiej autostrady nie mogą nawet dojechać. Skierujemy zdecydowanie większe środki na budowę dróg dojazdowych do miejscowości pozbawionych dróg utwardzonych. We współpracy z samorządami będziemy dążyli do osiągnięcia długoterminowego, lecz priorytetowego celu: drogi utwardzonej prowadzącej do centrum każdej wsi obrębowej.

Obecnie wciąż do wielu miejscowości prowadzą drogi gruntowe, piaszczyste bądź gliniaste. Podczas roztopów są one z trudem przejezdne. Do takich miejscowości nie dociera transport publiczny, a dojazd służb ratunkowych jest opóźniony, co prowadzi do zagrożenia życia. Priorytetem będzie dla nas także budowa obwodnic mniejszych miejscowości w ciągach dróg zarządzanych przez GDDKiA. Tam, gdzie jest to technicznie możliwe, będziemy przebudowywali drogi krajowe do standardu 2+1 na wzór szwedzki.

Dofinansujemy regionalną komunikację autobusową.

Polska jest jednym z niewielu krajów w UE, w których praktycznie nie istnieje dofinansowanie regionalnej komunikacji autobusowej, co skutkuje wycofaniem tej formy transportu z wielu obszarów wiejskich lub zastąpieniem jej transportem o jakości uwłaczającej zamożności Polski. Samorządy będą odpowiedzialne za organizację komunikacji autobusowej na podstawie ramowych zasad; w szczególności wprowadzimy obowiązek utrzymywania określonej minimalnej liczby kursów do każdej wsi sołeckiej. Na obszarach o małej gęstości zaludnienia system transportowy zostanie uzupełniony lub zastąpiony programem Publicar – połączenia będą realizowane przez mniejsze pojazdy, które zamiast kursować sztywnymi trasami, będą wykonywały połączenia o trasach na bieżąco dopasowywanych do aktualnych potrzeb pasażerów. Dzięki autobusom zamawianym mieszkańcy obszarów wiejskich będą mieli zapewniony dostęp do transportu publicznego w różnych porach doby.

Zintegrujemy system transportowy.

Państwo będzie zachęcało jednostki samorządu terytorialnego do tworzenia zintegrowanych systemów transportowych, w ramach których znajdą się wszystkie dotowane środki transportu zbiorowego na podległym obszarze, włącznie z pociągami międzyregionalnymi. Do systemu będą przystępowały miasta bezpośrednio stykające się granicami. Wdrożymy pełną integrację biletową, włącznie z biletami jednorazowymi. Stworzymy także zintegrowany system informacyjny obejmujący wszystkie rodzaje połączeń rozkładowych (na wzór czeskiego systemu IDOS).

Powstrzymamy likwidację szkolnych i lokalnych bibliotek.

Lokalne, dostępne i dobrze wyposażone biblioteki i mediateki są niezbędne dla wyrównywania szans obywateli i obywatelek mieszkających poza dużymi miastami. Stanowczo sprzeciwiamy się komasacji bibliotek, które sprowadza się zwykle do likwidacji mniejszych filii, co zmniejsza dostępność dla tych, którzy powinni być podstawowymi odbiorcami jej działań – osób uboższych, starszych oraz dzieci – i powoduje zanikanie kulturotwórczej roli biblioteki. Ograniczymy festiwalizację bibliotek: należy zrezygnować z nagradzania przez państwo organizacji wielkich wydarzeń i skupić się codziennej, kulturotwórczej roli biblioteki. Przekierujemy dotacje na czasopisma i książki do bibliotek, które dokonywałyby zakupów publikacji. (Rozszerzymy program wyrównywania szans na biblioteki w miastach powyżej 20 tys. mieszkańców co umożliwi uzyskanie dotacji ministerialnej dla nieco większych miast).

Zapewnimy zatrudnienie wymaganej liczby pracowników socjalnych oraz zróżnicujemy ich liczbę w zależności od charakteru gminy.

Obecnie na jednego pracownika socjalnego przypada 2000 mieszkańców danej gminy, niezależnie od zagrożenia strukturalnym bezrobociem i ubóstwem. 47% Ośrodków Pomocy Społecznej nie zatrudnia wymaganej liczby pracowników.

Postulujemy uzależnienie liczby pracowników socjalnych od ilości środowisk wymagających wsparcia: na jednego pracownika docelowo powinno przypadać nie więcej niż 30 środowisk wymagających pomocy. Pracownicy socjalni i pracowniczki socjalne nie powinni być obciążani pracą administracyjną, a w jak największej mierze realizować aktywizujące formy pomocy.

Stworzymy szeroką i zdecentralizowaną sieć punktów pomocy prawnej finansowaną przez budżet centralny i zarządzaną przez samorząd gminny.

Dostęp do porad prawnych, bezpłatnych i łatwych w uzyskaniu, jest kluczowy dla budowania zaufania do państwa wśród obywatelek i obywateli Polski. Urzędy i sądy nie mogą jawić się jako instytucje wrogie. W odróżnieniu od wchodzących w życie rozwiązań nie chcemy ograniczać dostępności do pomocy prawnej dla określonych kategorii beneficjentów: tworzy to jedynie dodatkowy próg, który osoby potrzebujące pomocy muszą pokonać. Chcemy skończyć z uprzywilejowaniem korporacji prawniczych, które nie muszą startować w konkursach na obsługę przyszłych punktów pomocy, co w praktyce grozi stworzeniem fikcyjnych instytucji służących transferowaniu środków budżetowych do uprzywilejowanych grup.

Zapewnimy efektywne szkolnictwo w mniejszych ośrodkach.

Dla rozwoju regionu niezbędne są dobrze działające lokalne szkoły wyższe, współpracujące z bezpośrednim otoczeniem. Zapewnimy w mniejszych ośrodkach wsparcie dla wiodących kierunków studiów, a także dla kierunków niezbędnych z punktu widzenia regionalnego rozwoju gospodarczego, kulturalnego i społecznego.

Dobrze rozwijająca się lokalna gospodarka potrzebuje wykształconych na miejscu specjalistów. Zapewnimy to poprzez rozbudowanie sieci wyższych szkół zawodowych kształcących kadry dla istniejących i nowo powstających zakładów pracy.

Będziemy promować współpracę mniejszych i większych ośrodków naukowych, którą uwzględnimy jako element ewaluacji jednostek naukowych. W tym celu stworzymy program wymiany kadry dydaktycznej oraz system stypendiów studenckich i staży po- doktorskich realizowanych poza macierzystą uczelnią. Rozbudujemy socjalne zaplecze uczelni publicznych: mieszkania pracownicze, akademiki, żłobki, przedszkola, stołówki, co przełoży się m.in. na większą mobilność studentów i kadry, a także poprawi warunki pracy w nauce.