Stanowisko o wolne i rzetelne media publiczne. Przeciw „dekoncentracji mediów”

Nadzieje Polek i Polaków na wolne i rzetelne media są ciągle niespełnione. Od dwóch lat media publiczne są całkowicie w rękach ekipy rządzącej, co skutkuje ich pełną stronniczością. Zakusy władz idą jednak dalej – zaproponowana „dekoncentracja mediów” ma na celu podporządkowanie również mediów prywatnych rządzącej ekipie. Sprzeciwiamy się planom PiS rzekomo zmierzającym do zwiększenia pluralizmu w mediach. W praktyce oznaczają one bowiem przekazanie mediów prywatnych w ręce firm i osób związanych z partią rządzącą. Po tym, jak fatalne standardy informacyjne wprowadziła do mediów publicznych ekipa rządząca, nie należy spodziewać się poprawy sytuacji w mediach prywatnych po ich przejęciu przez środowisko bliskie PiS.

Powoływanie się przedstawicieli rządu na rozwiązania niemieckie czy francuskie w tym zakresie jest świadomym wprowadzaniem opinii publicznej w błąd. Nie ma w nich bowiem dyskryminacji kapitału pochodzącego z Unii Europejskiej – taka dyskryminacja jest niezgodna z unijnymi przepisami.

Pluralizm

W art. 19 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka ONZ czytamy: „Każdy ma prawo do wolności wyrażania opinii. Prawo to obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe”. Jedną z podstaw demokracji są wolne, niezależne i pluralistyczne media. W momencie kiedy rządzący przejmują nad mediami kontrolę uniemożliwiając jakąkolwiek krytykę władzy i mnogość poglądów, demokracja ginie. Dlatego obok mediów publicznych, media prywatne są ważnym źródłem informacji w demokratycznym społeczeństwie, pod warunkiem, że ich tworzenie nie jest domeną wyłącznie wielkich koncernów.

Drogą do zwiększania różnorodności medialnej nie może być ślepe promowanie kapitału narodowego. Wbrew nacjonalistycznej propagandzie nie zapewnia to promowania odpowiednich wartości. Większy pluralizm osiągnąć można dbając o podmiotowe traktowanie osób pracujących w mediach i chroniąc przed nadużyciami ze strony wydawców oraz władz, a także zwiększając rolę instytucji kontrolnych.

Proponujemy:

  • Wzmocnienie roli Rady Etyki Mediów i Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, aby dać im narzędzia karania za skrajny brak pluralizmu czy nierzetelność, w szczególności korzystając z zapisów Prawa prasowego art. 1, 6 i 12;
  • Zapewnienie większego pluralizmu w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji poprzez zwiększenie liczebności składu, rozdzieleniu kadencji tak, aby cały skład nie był wymieniany w tym samym czasie oraz usunięcie przepisu pozwalającego na skrócenie kadencji członków i członkiń KRRiT przez Sejm i Senat;
  • Wprowadzenie mechanizmów chroniących redakcje od arbitralnych decyzji właścicieli – np. na wzór niemiecki poprzez tworzenie statutów redakcyjnych, w których zawarte są obowiązki i prawa dziennikarzy i relacje z wydawcą;
  • Udział pracowniczek i pracowników firm medialnych w procesach decyzyjnych oraz obecność ich przedstawicieli i przedstawicielek w zarządach;
  • Obowiązkowe zatrudnianie stałych pracowników i pracownic mediów na umowy o pracę , aby umożliwić im zreszanie w związkach zawodowych, co możliwia im skuteczną walkę o ich prawo do wolności wypowiedzi wbrew zakusom właścicieli;
  • Skuteczne mechanizmy ochrony dziennikarek i dziennikarzy przed mobbingiem i molestowaniem seksualnym.

Media lokalne

Realizując prawo obywatelek i obywateli do pluralistycznej, rzetelnej debaty publicznej, informacji i kultury, państwo powinno wspierać oddolne inicjatywy medialne czy rozgłośnie lokalne. Należy w związku z tym wprowadzić szereg ułatwień w tworzeniu i utrzymywaniu kanałów informacyjnych. Zostaną one opłacone z podatku od dochodu z reklam prasowych, który należałoby w tym celu wprowadzić.

Proponujemy:

  • Wspólny system dystrybucji prasy współfinansowany przez państwo. Wysokość opłaty za korzystanie z niego uzależnione od nakładu;
  • Tanie kredyty udzielane przez państwo na unowocześnienie i utrzymanie sprzętu – pierwszeństwo w ich otrzymywaniu będą miały grupy złożone z różnych wydawców gotowe wspólnie korzystać z takiego sprzętu;
  • Obniżenie kosztów koncesji telewizyjnych i radiowych dla małych mediów niekorporacyjnych – wprowadzenie systemu progresywnego, tak aby np. radio osiedlowe nie musiało wnosić żadnych opłat, ale za to koncern płacił proporcjonalnie do swoich dochodów
  • Wsparcie finansowe dla prasy lokalnej o małym zasięgu, przydzielane według określonych zasad zależnych od wielkości nakładu i ilości czytelników

Transparentność

Zwiększymy transparentność publicznych wydatków na media i ograniczymy możliwość ich uzależnienia od polityków.

Proponujemy:

  • Jawność wydatków na materiały opłacane przez państwo (ogłoszenia, komunikaty, reklamy) na podstawie obowiązkowego publikowania sprawozdań z takich wydatków (analogicznie do OPP).

Rola mediów publicznych

Podstawowym gwarantem medialnego pluralizmu powinny być silne media publiczne, respektujące najlepsze standardy informacji i rozrywki oraz szanujące prawa pracownicze. Praktycznie wszystkie rządy po 1989 roku instrumentalizowały radio i telewizję. Rządy PiS do tej degradacji mediów publicznych dołączyły również ręczne sterowanie, skrajną nierzetelność i jednostronność przekazu.

W ostatnich dekadach skutecznie przekształcano media publiczne w nieudolną kopię mediów komercyjnych. Dokonywano tego między innymi likwidując co bardziej wymagające programy, banalizując informacyjną misję mediów opartych na rzetelności i dobrej jakości. Ogromną rolę dla tej ewolucji mediów publicznych miało fałszywe przekonanie o tym, że „mają się one same finansować”. Media publiczne nie są od tego, żeby zarabiać, ale od tego, by dostarczać obywatelom i obywatelkom sensownych treści – ich wymuszona komercjalizacja grozi wypłukaniem ich misji.

W art 73 Konstytucji RP czytamy: „Każdemu zapewnia się wolność twórczości artystycznej, badań naukowych oraz ogłaszania ich wyników, wolność nauczania, a także wolność korzystania z dóbr kultury”. Poprzez zwolnienia w mediach publicznych, ich jednostronność i dogmatyczność przekazu oraz elementarną nierzetelność, PiS ożywia niechlubne tradycje mediów reżimowych. Publiczne media powinny zapewniać nie tylko pluralizm i demokratyczną reprezentację rozmaitym opcjom światopoglądowym i politycznym, ale też najwyższy standard prezentowanych wiadomości. Powinny także otaczać szacunkiem wykluczane i dyskryminowane grupy oraz budować emancypacyjną i umacniającą narrację o nich.

Obowiązkiem mediów publicznych jest gwarantowanie przestrzeni publicznej debaty oraz udostępnianie wiedzy, nauki i kultury wszystkim tym osobom, które z powodu miejsca zamieszkania czy sytuacji społecznej mają do nich ograniczony dostęp. W czasach, kiedy informacja traktowana jest jak towar, misja mediów publicznych powinna być traktowana ze szczególną odpowiedzialnością.

Proponujemy:

  • Likwidację reklam w mediach publicznych, aby zmienić nastawienie na konkurowanie z mediami prywatnymi podobnymi treściami w walce o oglądalność;
  • Obsadę władz mediów publicznych przy udziale pracownic i pracowników poszczególnych stacji oraz organizacji pozarządowych i środowisk twórczych;
  • Zwiększenie dbałości o standardy prezentowanych wiadomości poprzez potwierdzanie informacji w kilku źródłach;
  • Zagwarantowanie pluralizmu politycznego i światopoglądowego w programach publicystycznych i informacyjnych mediów publicznych poprzez wymóg określonej procentowo reprezentacji różnorodnych partii według ich wyników wyborczych. Dodatkowo, podczas wyborów wszystkie komitety wyborcze będą miały zagwarantowany minimalny czas antenowy.

Tylko wysokie standardy mediów publicznych, aktywna praca publicznych instytucji, niezależne mechanizmy kontroli, silne związki zawodowe chroniące prawa osób tworzących media, grupy zrzeszające twórców oraz instytucje kontroli rzetelności rzemiosła dziennikarskiego mogą zapewnić pożądany pluralizm mediów. Dobre media nie powstaną dzięki oddawaniu gazet i telewizji w ręce zaprzyjaźnionych z obecnym rządem biznesmenów i polityków.

Jesteśmy przeciw instrumentalizacji mediów publicznych przez aktualne władze, jak też pseudo-pluralizacji (dla niepoznaki nazwanej „dekoncentracją”), stanowiącej w gruncie rzeczy próbę niespotykanej w ostatnich dekadach centralizacji całego przekazu medialnego!

Stanowisko przyjęte przez Radę Krajową 15 grudnia 2017 r.