Program dla sportu

Problemy zdrowia i sportu powinny być postrzegane jako integralna część życia społecznego, a nie jako odrębna dziedzina przez większość oglądana w telewizji, a przez nieuprzywilejowaną mniejszość – uprawiana zawodowo, z pełnym wsparciem. Nasze postulaty dotyczą w związku z tym różnych dziedzin życia. W niniejszym programie posługujemy się określeniami „sport” i „rekreacja” w sposób szeroki, dodając też określenia takie jak „sport zawodowy” albo ,,turystyka”, co w niektórych punktach uściślamy.

Dostęp do sportu zawodowego i amatorskiego oraz rekreacji i turystyki dla wszystkich, bez względu na różnice płci, pochodzenia, zamożności, stopnia fizycznej sprawności, wieku czy orientacji/ tożsamości psychoseksualnej musi być systemowo wspierany przez państwo. Nie możemy pozwalać na to, by wielkie inwestycje sportowe łączyły się z wycofywaniem wsparcia dla instytucji opieki, zdrowia czy dla ekologii.

W celu dokonania systemowej naprawy instytucjonalnego, publicznego wsparcia sportu oraz rekreacji Polek i Polaków, nasz program podejmuje następujące zagadnienia:

  1. Praca. Mniej zmęczenia, więcej czasu na sport i rekreację.
  2. Równouprawnienie w sporcie.
  3. Infrastruktura – dostęp do sportu bez lekceważenia przyrody.
  4. Sport amatorski, rekreacja i małe ośrodki.
  5. Edukacja zdrowotna oraz sport dzieci i młodzieży.
  6. Sport bez barier — wyjdźmy poza rehabilitację.
  7. Demokratyczne kluby sportowe dla kibiców i zawodników, nie dla zysków.

1. Praca. Mniej zmęczenia, więcej czasu na sport i rekreację.

Sport cieszy się w Polsce wielką popularnością, ale najczęstszym sposobem kontaktu z nim jest oglądanie go w telewizji. Statystyki zdrowia i rekreacji są w naszym kraju alarmujące – jesteśmy najszybciej tyjącym społeczeństwem Unii Europejskiej, mamy też bardzo szybki wzrost zachorowań na depresję. Tylko 7% Polek i Polaków korzysta ze sportu komercyjnego. Jedynie 17% uprawia aktywność fizyczną w czasie wolnym.

Głównym problemem jest ekonomia – brak środków na zajęcia sportowe oraz wyższy niż w innych krajach czas pracy Polek i Polaków. Polki i Polacy pracują prawie najdłużej w Europie. W neoliberalnej ekonomii, nadal traktowanej w Polsce jako ideał efektywności, ilość godzin za biurkiem utożsamia się z pracowitością, a krótszą, choć efektywną pracę – z lenistwem. Te problemy należy traktować łącznie. Państwo powinno wspierać i koordynować sport oraz wykazywać więcej staranności w zakresie ochrony obywatelek i obywateli przed chorobami cywilizacyjnymi. Instytucje państwowe powinny czuwać nad tym, by pracodawcy nie nadużywali zdrowia swoich pracownic i pracowników oraz by z należytą starannością podchodzili do ich kondycji psychofizycznej.

Z badań przeprowadzonych na zlecenie Ministerstwa Sportu w 2016 roku wynika, że 82,5% Polek i Polaków nie realizuje bazowych założeń Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) dotyczących aktywności fizycznej w czasie wolnym. Sport i rekreacja nie mogą być towarem luksusowym. Państwo powinno zapewniać dostęp do ćwiczeń fizycznych dla jak największej ilości osób, bez względu na płeć, stopień fizycznej sprawności, wiek czy sytuację ekonomiczną. Pracodawcy prywatni dość chętnie oferują swoim pracownicom i pracownikom rozmaite ułatwienia w dostępie do zajęć rekreacyjnych i sportowych, rzadziej czynią to pracodawcy publiczni. To musi się zmienić, i nie może dotyczyć wyłącznie osób zatrudnionych na wysokich stanowiskach.

Postulaty Razem w zakresie zwiększenia dostępności sportu i rekreacji:

  1. skrócenie czasu pracy do 35 godzin tygodniowo;
  2. zapewnienie dostępnych cenowo zajęć sportowych dla pracowników instytucji państwowych (karnety bądź dostęp do obiektów sportowych);
  3. wspieranie oddolnych inicjatyw sportowo-rekreacyjnych pracowników i pracownic instytucji takich jak uniwersytety, szkoły, placówki służby zdrowia, placówki opiekuńczo- wychowawcze, urzędy oraz ich dofinansowanie na poziomie lokalnym i centralnym;
  4. włączenie wiedzy o zdrowiu i rekreacji do szkoleń BHP oraz dołączenie do norm ochrony i higieny pracy BHP obowiązku udostępniania zajęć sportowych dla pracownic i pracowników przez pracodawcę;
  5. włączenie kondycji psychofizycznej Polek i Polaków do standardów kontroli Państwowej Inspekcji Pracy i walka z nadużyciami w obszarze czasu pracy;
  6. zwiększenie kompetencji Ośrodków Medycyny Pracy w zakresie wskazywania,wspierania i kontroli pracodawców publicznych i prywatnych pod kątem ich działań na rzecz zdrowia i kondycji pracownic i pracowników;
  7. zwiększenie kompetencji i zaangażowania Społecznych Inspektorek i Inspektorów Pracy (SIP) w zakresie egzekwowania wskazanych w przepisach BHP norm ochrony i higieny pracy ukierunkowanych na dbałość o kondycję psychofizyczną;
  8. zaangażowanie specjalistek i specjalistów Państwowego Inspektoratu Sanitarnego (Sanepid) w ochronę pracownic i pracowników przed wykluczeniem z dostępu do kultury fizycznej i związanymi z nim chorobami;
  9. walkę z brakiem uczciwego zatrudnienia, trenerek, trenerów, instruktorek i instruktorów przez publiczne i komercyjne kluby sportowe.

2. Równouprawnienie w sporcie.

Statystyki WHO oraz polskich instytucji badawczych jasno dowodzą, że kobiety wykonują jeszcze mniej ćwiczeń fizycznych, niż mężczyźni. Wiele z nich zajmuje się pracą zawodową, ale prawie wszystkie wykonują też większą część prac domowych. Jak dowiadujemy się ze statystyk GUS, na pracę domową kobiety poświęcają 2,5 razy więcej czasu, niż mężczyźni. Chodzi o działania takie, jak opieka nad dziećmi, partnerem i gospodarstwem domowym, czasem również nad chorymi czy starszymi członkami rodziny.

Jak w wielu innych obszarach życia, także na zajęciach sportowych kobiety i dziewczęta podlegają nie tylko dyskryminacji, ale stają się też często ofiarami napastowania seksualnego i innych form przemocy, które wynikają z nierówności płci. Te niedopuszczalne zachowania są najczęściej chowane pod dywan, a mają miejsce we wszystkich formach aktywności sportowej, w tym szczególnie: na szkolnych zajęciach w-f; w klubach sportowych; w placówkach sportu komercyjnego oraz podczas publicznych, nieodpłatnych zajęć sportowych; w sporcie zawodowym i wyczynowym; w sportach amatorskich i w rekreacji. Nie istnieje żaden systemowy sposób zapobiegania i przeciwdziałania tym nadużyciom. Tymczasem w każdego typu przestrzeniach sportu powinny istnieć mechanizmy zgłaszania i karania takich przestępstw oraz przeciwdziałania im.

Ogromnej dyskryminacji doświadczają też w sporcie osoby o nienormatywnych orientacjach seksualnych i tożsamości płciowej, zwłaszcza geje i lesbijki oraz osoby transpłciowe i interpłciowe.

Dlatego proponujemy:

  1. zwiększenie promocji sportu i rekreacji kobiet i dziewcząt już na poziomie przedszkoli i szkół;
  2. wykorzenienie stereotypów i uprzedzeń wobec kobiet i dziewcząt w edukacji, szczególnie sportowej;
  3. zwiększenie oferty sportowej dla dziewcząt i kobiet w obiektach wynajmowanych od gminy czy miasta przez podmioty prywatne;
  4. zwiększenie nakładów na ofertę sportową dla kobiet i dziewcząt, na poziomie centralnym, wojewódzkim i gminnym, a dzięki temu zróżnicowanie oferty proponowanej na „Orlikach” i budowa innego typu obiektów w gminach, tak, by chętnie korzystały z nich również kobiety i dziewczęta;
  5. zwiększenie oferty żłobków i przedszkoli tak, by zwiększyć czas wolny kobiet, a tym samym tworzyć warunki do uprawiania przez nie sportu i rekreacji;
  6. przeciwdziałanie i zapobieganie płciowej segregacji w sporcie, dyskryminacji i przemocy ze względu na płeć we wszystkich typach aktywności sportowej, szczególnie w: zajęciach w-f; klubach i stowarzyszeniach sportowych i rekreacyjnych, sporcie amatorskim i zawodowym;
  7. przeciwdziałanie i zapobieganie rasizmowi, homo- i trans-fobii i innym formom stadionowej dyskryminacji i nienawiści;
  8. wprowadzenie instytucji Rzecznika Równego Traktowania w Sporcie, który będzie się zajmował przyjmowaniem i rozpatrywaniem spraw tego typu przypadków, monitorowaniem obszaru sportu pod kątem równości oraz wprowadzaniem rozwiązań, które będą zapobiegały dyskryminacji;
  9. prowadzenie kampanii informacyjnych na rzecz sportu wolnego od dyskryminacji i przemocy;
  10. organizowanie szkoleń dla trenerów i trenerek, kadry nauczycielskiej, uczennic i uczniów oraz osób prowadzących zajęcia w szkołach i na uniwersytetach o sporcie wolnym od dyskryminacji i przemocy.
  11. rozszerzenie instytucji zakazu stadionowego, czyli zakazu wstępu dla kibiców, które i którzy dopuściły/li się przestępstwa, również na tereny publiczne w obrębie 500 m od obiektu sportowego w trakcie trwania rozgrywek;
  12. wprowadzenie zakazu nierównego traktowania zawodniczek przez kluby sportowe i sponsorów, szczególnie w zakresie wymuszania na nich odmiennego, często mniej wygodnego, niż męski, stroju sportowego czy wyglądu (np. malowanie i długość paznokci, noszenie biżuterii, odmiennych kolorów czy spódnic zamiast spodni).

3. Infrastruktura – dostęp do sportu bez lekceważenia przyrody.

W sporcie dominuje kultura festiwalu czy igrzysk — raz na jakiś czas z pompą obchodzone są wielkie wydarzenia trwające jeden lub kilka dni. Polskie władze inwestują w wielkie stadiony, na ogół przynoszące straty finansowe i ekologiczne. Mniejsza infrastruktura, jak choćby „Orliki” jest w wielu gminach i dzielnicach zaniedbywana, ponieważ nie inwestuje się w trenerki/trenerów, promocję i obsługę tych obiektów. Reklama niewielkich wydarzeń sportowych jest często fatalnej jakości. Miasta i gminy nie włączają się w udostępnianie informacji i wspieranie oddolnych inicjatyw.

Infrastruktura sportowa budowana przez polskie władze w ostatnich latach to przede wielkie i bardzo kosztowne stadiony. Powstawały one kosztem szkół, przedszkoli, żłobków, przychodni zdrowia czy walki ze smogiem. Obiecywano zyski, a przynoszą głównie straty. Nie jest to zresztą wyłącznie przypadek polski. Jak dowodzą bowiem badaczki i badacze, od kilku dekad wielkie igrzyska sportowe (głównie mistrzostwa świata i olimpiady) to wydarzenia przynoszące społeczeństwom znacznie więcej kosztów, niż korzyści. Zarówno od strony ekonomicznej, jak i ekologicznej. Stadiony są też obiektami skierowanymi w przeważającej mierze do mężczyzn, którzy stanowią przeważającą część kibiców sportowych.

Infrastruktura sportowa koliduje też z ekologią. Jest to szczególnie widoczne w projekcie igrzysk olimpijskich, które chciano przeforsować w południowej Polsce. Doprowadziło to do powstania silnego ruchu protestu przeciwko temu przedsięwzięciu. Przyroda jest zazwyczaj traktowana jako drugorzędna względem sportu. Dotkliwie widać to też przy planowaniu szlaków górskich, gdzie potrzeby dostępności przyrody dla turystów wygrywają z potrzebą ochrony przyrody.

Wielkie obiekty sportowe często sprzyjają katastrofom ekologicznym. Dlatego planowanie takich inwestycji musi być poddane wieloaspektowej analizie, nie tylko pod kątem domniemanych korzyści finansowych, coraz częściej okazujących się mrzonką lokalnych polityków, ale również w zakresie długofalowych skutków społecznych, ekologicznych i planowania. Piękna idea olimpiady nie może nas zaślepiać.

Turystyka to w naszym kraju potencjalnie bardzo atrakcyjne uzupełnienie sportu i rekreacji. Środowisko naturalne nie może być jednak bezmyślnie eksploatowane. Chociażby sporty wodne mogłyby być dostępne tanio i dawać możliwość ruchu, ale też przystępnych cenowo wakacji dla osób i rodzin niezamożnych. Turystyka i rekreacja nie powinny jednak kolidować z zachowaniem i ochroną przyrody.

Postulujemy:

  1. planowanie i budowanie obiektów sportowych z uwzględnieniem potrzeb środowiska naturalnego;
  2. definitywne odejście od projektu olimpiady (zimowej) w Polsce południowej;
  3. konsultowanie inwestycji turystycznych ze środowiskami ekologicznymi;
  4. rezygnację z tych istniejących bądź planowanych inwestycji w infrastrukturę sportową, których finansowanie wymaga cięć budżetowych w polach opieki i ekologii.

4. Sport amatorski, rekreacja i małe ośrodki.

Ministerstwo Sportu tylko 7 dni rocznie przeznacza na promocję sportu. Szkoły nie oferują atrakcyjnych zajęć z kultury fizycznej. Większość zajęć sportowych dla dorosłych dostępna jest odpłatnie, co dla większości osób stanowi barierę ekonomiczną uniemożliwiającą im uprawianie sportu.

Do zwiększenia ilości osób aktywnych fizycznie w codziennym życiu potrzebna jest nie tylko infrastruktura. Potrzebujemy również kadr. Potrzebujemy sportu zawodowego, ale dziś powinniśmy skupić się na sporcie amatorskim, rekreacji i turystyce. Takich, które są dostępne dla wszystkich, bez względu na bariery ekonomiczne, wiekowe czy płeć. Potrzebujemy dostępu do sportu, turystyki i rekreacji dla całego społeczeństwa, nie tylko dla osób ekonomicznie uprzywilejowanych.

W Polsce działają liczne organizacje i stowarzyszenia oferujące bardzo atrakcyjne formy sportu i rekreacji również dla amatorek i amatorów. Mamy piękne rzeki i pojezierza, gdzie działają kluby kajakarskie i pływackie. Te formy aktywnego wypoczynku nie są jednak systemowo wspierane przez państwo, a powinny być. Mogą one stać się doskonałym remedium nie tylko na plagę otyłości, ale też świetną formą nadszarpnięty kulturowo i cywilizacyjnie więzi i umiejętności społecznych. Tymczasem osoby, które w czasie wolnym angażują się w grupowe działania hobbystyczne i społeczne są szczęśliwsze i czują się fizycznie zdrowsze.

Większość małych klubów sportowych finansowana jest z środków własnych osób, które w nich działają. W związku z tym znacznej części rodziców nie stać na opłacenie sportu dzieci. Uczestnictwo w zajęcia to średnio koszt powyżej 100 złotych. Doliczając do tego koszt stroju, dojazdów, wyjazdów na rozgrywki i zgrupowania, trening dziecka lub nastolatka kosztuje nawet 3 000 złotych w skali roku. Bardzo często rodzice i opiekunowie nie otrzymują od klubów wsparcia w zorganizowaniu niedopłatnych konsultacji z fizjoterapeutami, psychologami sportu, dietetykami czy lekarzami sportowymi.

Razem proponujemy:

  1. zmniejszenie dotacji z budżetów centralnego i samorządowych na sport wyczynowy dorosłych i przekierowanie nadwyżek na sport amatorski oraz rekreację dzieci i dorosłych, jak również dofinansowanie dla sportu wyczynowego dzieci i młodzieży;
  2. zapewnienie skutecznego wykorzystania istniejącej infrastruktury sportowej przez dzieci i dorosłych bez względu na wiek, płeć, orientację, kolor skóry, pochodzenie i stopień sprawności poprzez zatrudnienie wykwalifikowanych nauczycielek i nauczycieli w-f, instruktorek i instruktorów sportu, trenerek i trenerów, które i którzy poprowadzą zajęcia sportowe na tych obiektach;
  3. skierowanie zachęty w postaci możliwości skorzystania z centralnych i lokalnych funduszy na rzecz sportu i rekreacji do lokalnych stowarzyszeń i klubów sportowych oferujących przystępne finansowo zajęcia sportowe;
  4. włączenie do oferty klubów sportowych sportów innych niż piłka nożna, którą uprawiają głównie mężczyźni. Kluby sportowe powinny oferować zajęcia sportowe również amatorom i amatorkom;
  5. zwiększenie oferty sportowej i jej różnorodności na wsi i w mniejszych miejscowościach;
  6. działanie na rzecz współpracy międzypokoleniowej w sporcie i rekreacji do czego idealnie nadają się takie formy aktywności jak turystyka piesza, sporty zespołowe czy kajakarstwo;
  7. zobowiązanie urzędów miast i gmin do publicznego informowania o dostępnych obiektach, ośrodkach i klubach sportowych, ich ofercie, cenach, o możliwościach wynajmu obiektów w celu działań sportowych.

5. Edukacja zdrowotna oraz sport dzieci i młodzieży.

Sport, rekreacja i turystyka mogą stanowić doskonały sposób budowania umiejętności komunikacji i współpracy. Nie są tylko formą rozwoju ciała i jego sprawności. Potrzebujemy wzmacniać społeczne kompetencje dzieci i młodzieży, która coraz częściej wychowuje się z ekranem komputera czy telefonu, a nie z rówieśnikami. Potrzebujemy wsparcia dla osób coraz bardziej obciążonych pracą i chaosem informacyjnym. To wsparcie nie zostanie zapewnione wyłącznie przez promocję sportu zawodowego, budowanie monumentalnych stadionów czy źle zaprojektowane zajęcia z wychowania fizycznego. Trzeba wzmacniać również sport amatorski, rekreację i turystykę.

Kultura fizyczna jest w polskiej edukacji lekceważona i odseparowana od wiedzy przyrodniczej oraz społecznej. Zaangażowanie nauczycieli i nauczycielek w-f-u nie jest wystarczającym remedium na ten problem. Ze względu na złe planowanie tego przedmiotu oraz jego nieodpowiednie prowadzenie, znaczna część młodzieży zwalnia się z lekcji, zamiast czerpać z nich wiedzę o rozwoju i zdrowiu własnego organizmu oraz wspierać proces wzrastania. Szacuje się, że na w-f nie uczęszcza blisko 1/3 młodzieży.

Podejście polskiego państwa do edukacji sportowej jest wewnętrznie sprzeczne: z jednej strony dominuje sloganowa zachęta do sportu, zaś z drugiej – w ogóle nie wspiera się zawodowego sportu dzieci i młodzieży. Znaczny odsetek młodzieży w ogóle nie uczęszcza na zajęcia sportowe, zaś ich podstawy programowe nie służą zrozumieniu rozwoju i zdrowia. Oderwane od społecznego kontekstu diety, kanonów piękna oraz kapitału kulturowego, zajęcia sportowe często stają się przestrzenią bezmyślnego wyścigu i zamiast wspierać postawy solidarności i współpracy.

Aktualna strategia polskich władz, kierujących lwią część funduszy na sport wyczynowy – w oczywisty sposób nie poprawia sytuacji zdrowotnej większości społeczeństwa. Z kolei prowadzone w szkołach zajęcia z wychowania fizycznego nie tylko nie cieszą się popularnością wśród dzieci i młodzieży, ale też nie dostarczają elementarnej wiedzy o tym, jak dbać o zdrowe ciało w dalszych latach życia.

W związku z tym proponujemy:

  1. zmiany programów nauczania kultury fizycznej, biologii i przyrody, tak, by wyraźny był nacisk na wiedzę o zdrowiu i rozwoju organizmu;
  2. zwiększenia funduszy stypendialnych na sport wyczynowy dzieci i młodzieży;
  3. ukierunkowanie programów nauczania na upowszechnianie wiedzy o kulturze fizycznej i zdrowiu w ramach edukacji szkolnej w szkołach podstawowych i średnich;
  4. zwiększenie nacisku na edukację sportową w szkolnictwie wyższym, a w szczególności zwiększenie ilości obowiązkowych zajęć z kultury fizycznej na wszystkich latach studiów;
  5. ułatwienie uzyskiwania specjalizacji „lekarza sportowego” i tym samym zwiększenie ilości lekarzy o tej specjalizacji w skali kraju. Towarzystwo Medycyny Sportowej, które odpowiada za ten kierunek medycyny należy włączyć w promocję zdrowia i rekreacji oraz otworzyć na nowe osoby, zarazem upraszczając procedurę samej specjalizacji i czyniąc ją bardziej dostępną poprzez zniesienie obowiązku odświeżania tej specjalizacji co 2 lata;
  6. większa staranność w zakresie szkolenia trenerek/trenerów komercyjnych – wykształcenie uzyskiwane w ramach studiów (np. AWF i na podobnych wydziałach) jest znacznie bardziej kompleksowe, niż krótkie kursy dla trenerów/trenerek.

6. Sport bez barier — wyjdźmy poza rehabilitację.

Sport osób z niepełnosprawnościami nie jest postrzegany jako droga do samorealizacji czy większej sprawności, ale wyłącznie jako rehabilitacja. Stanowi to wyraz ograniczonej znajomości sytuacji i potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Pomniejsza ich prawo i możliwości rozwoju. Degraduje do roli osób drugiej kategorii, którym można już tylko „pomagać”. Tymczasem osoby z niepełnosprawnościami często postrzegają aktywność sportową jako szansę nie tylko poprawy zdrowia, ale również możliwość sprawdzenia się, rozwoju, nawiązywania kontaktów czy po prostu miłą formę spędzania czasu. Do obowiązków państwa i samorządów należy umożliwienie im tego, na takich samych zasadach jakie obowiązują osoby w pełni sprawne.

Podstawowym problemem jest znacznie mniejsza dostępność ośrodków, klubów i sekcji sportowych dla osób z niepełnosprawnością. Amatorskie wydarzenia sportowe i zajęcia podzielone są ze względu na sprawność uczestników i uczestniczek. Sprzyja to dalszemu wzmacnianiu stereotypów o osobach z niepełnosprawnościami. Kolejnym problemem jest też to, że osoby takie znacznie częściej narażone są na ubóstwo, co zmniejsza ich dostęp do sportu komercyjnego.

Dlatego proponujemy:

  1. zwiększenie funduszy na promocję sportu osób z niepełnosprawnościami i poszerzenie oferty aktywności fizycznej, w tym w sekcjach integracyjnych;
  2. wykorzystanie lekcji w-f oraz zajęć i wydarzeń finansowanych z budżetów samorządowych do integracji osób z niepełnosprawnościami i wszystkich pozostałych;
  3. zachęty dla szkół ogólnodostępnych i szkół specjalnych, by organizowały wspólne zajęcia i zawody sportowe;
  4. zwiększenie wsparcia aktywności fizycznej młodzieży niepełnosprawnej poprzez stypendia;
  5. zwiększenie nakładów na dostosowanie placówek sportowych do potrzeb osób z niepełnosprawnościami, nie tyko w zakresie wejścia na te obiekty, ale również korzystania z nich.

7. Demokratyczne kluby sportowe dla kibiców i zawodników, nie dla zysków.

Skrajna komercjalizacja sportu zawodowego, a w szczególności piłki nożnej, budzi opór wielu kibiców i kibicek, dla których lokalny klub to znacznie więcej niż tylko przedsięwzięcie biznesowe. Nieodpowiedzialni milionerzy oraz lokalni politycy traktują kluby sportowe o wieloletniej tradycji jak prywatne zabawki lub narzędzia promocji, nie dbając o ich trwałość i stabilny rozwój. Od ponad 70-ciu lat w Polsce działają Ludowe Zespoły Sportowe, zrzeszające blisko 300 000 osób. Mogłyby stać się inspiracją i wypromować sport, nie tylko dla zawodowców i kibiców, ale też amatorów.

Razem staje jednoznacznie po stronie klubów demokratycznych, kibicowskich, będących wspólną własnością społeczności z której wyrastają. Demokratyczne kluby sportowe posiadane i zarządzane przez społeczność (fanki i fanów, zawodniczki i zawodników, trenerki i personel) to tańsze bilety, czyli imprezy sportowe dla wszystkich, a nie tylko dla zamożnych. Współposiadanie klubów to również stabilność i trwałość. Dla kibiców klub jest ważniejszy niż jednorazowy sukces. Liczy się tradycja klubu i jego kultura, a nie bezduszna maszynka marketingowa. Demokratyczne kluby sportowe to także kluby wolne od rasizmu, seksizmu i homofobii na trybunach. W codziennej praktyce otwarte dla wszystkich bez względu na płeć, kolor skóry czy orientacją seksualną.

Walka o demokratyzacje klubów sportowych musi być więc równoczesną walką z turbokomercjalizacją sportu oraz dyskryminacją w każdej postaci. Dlatego postulujemy:

  1. preferencyjne traktowanie demokratycznych klubów sportowych przez władze każdego szczebla i uzależnienie ewentualnego finansowania klubów z pieniędzy publicznych od demokratycznej formy własności i zarządzania klubem;
  2. wprowadzenie mechanizmów partycypacji i współwłasności w klubach sportowych;
  3. wprowadzenie na możliwie najszerszą skalę wymogu większościowego udziału stowarzyszeń kibicowskich w klubach sportowych na wzór niemiecki;
  4. uwarunkowanie wszelkiego wsparcia publicznego dla klubów sportowych od wyeliminowana z trybun rasizmu, przemocy i mowy nienawiści;
  5. nałożenie na kluby i inne organizacje sportowe takich samych obowiązków, jak te obowiązujące wobec Organizacji Pożytku Publicznego (OPP) oraz rewizję dotychczasowego funkcjonowania klubów sportowych, ze szczególnym uwzględnieniem zapewnienia przejrzystości wykorzystania przez nie funduszy publicznych.