Banksterzy otwierają szampany

Banksterzy otwierają szampany

Pani Marszałek, Wysoka Izbo.

Solidarność międzyludzka i międzypokoleniowa jest fundamentem istnienia państwowości, a system ubezpieczeń społecznych jedną z kluczowych zdobyczy cywilizacyjnych. Państwo jest, było i zawsze będzie jedynym i ostatecznym gwarantem emerytur. To nie jest deklaracja ideowa – to fakt. 

Nawet po wojnie, w doszczętnie zrujnowanym kraju emerytury były wypłacane …i nie pochodziły z pieniędzy uzbieranych przed wojną ani od prywatnych banków, tylko z bieżących składek osób, które płaciły podatki. 

Nie miejmy wątpliwości, że w przypadku jakiejkolwiek katastrofy czy kryzysu ekonomicznego lub społecznego, to nie banki będą ratowały obywateli i zapewniały środki do życia najstarszym – jak zawsze zajmie się tym państwo

Ponad 20 lat temu pod naciskiem i pod dyktando międzynarodowych instytucji finansowych Polska i 29 innych krajów odeszła od zasady solidarności. Dziś większość tych krajów wycofała się już z reformy. Powody są proste – cała operacja od początku opierała się na szeregu cynicznych kłamstw a jej skutki wszędzie były katastrofalne. 

  1. Twierdzono, że prywatyzacja jest niezbędna, bo emerytury z ZUS będą niskie i niepewne. Tymczasem to OFE nie gwarantowały wysokości wypłat – dziś przeciętne świadczenie z OFE to 200zł na miesiąc! 
  2. Wmawiano ludziom, że będą na starość podróżować jak Niemcy czy Amerykanie – tylko, że te kraje nigdy nie zdecydowały się na prywatne emerytury! Znamienne, że prywatyzację Bank Światowy wymusił tylko w Ameryce Południowej i Europie Środkowo-Wschodniej. Na ten krok nie zdecydowały się ani USA ani żadna inna z wielkich gospodarek.
  3. Zarzucano, że ZUS nie zarabia, źle zarządza funduszami, że jest drogi w utrzymaniu. Jak mantrę powtarzano, że banki z zyskiem zainwestują i pomnożą emerytalne oszczędności. Tyle, że od samego początku zyski miały trafiać przede wszystkim do samych Funduszy w formie horrendalnie wysokich prowizji.
    Jakby tego było mało, stopa zwrotu w OFE była wielokrotnie niższa niż rewaloryzacja w ZUS, a koszty administracyjne wielokrotnie wyższe. 

To tylko niektóre ideologiczne „filary” OFE. 

Powstanie OFE zdestabilizowało system emerytalny. Oddanie Funduszom części składek spowodowało gargantuiczną dziurę w budżecie ZUS, którą finansujemy rok w rok z budżetu państwa. Na reformie zarobiły banki a stracili obywatele – wysokość emerytur drastycznie spadła i spada dalej wraz z kolejnymi rocznikami, które przechodzą na emerytury z OFE. Cały ciężar finansowy i ryzyko związane ze zmianami koniunktury, rosnącą długością życia, nierównościami płci… przeniesiono na emerytów. System „ubezpieczeniem” został tylko w nazwie. To oczywiste, że instytucja inwestycyjna nie jest zainteresowana rekompensowaniem kryzysów czy negatywnych zjawisk społecznych i ekonomicznych. Prywatna firma z definicji nie będzie wypłacała godnych emerytur – w jej interesie jest zmaksymalizować własny zysk a więc wypłacić najniższą możliwą emeryturę. 

W 2013 roku Polacy dobitnie pokazali swój stosunek do emerytur kapitałowych – jedynie 15% ubezpieczonych postanowiło zostać w OFE. Podobnie masowo Polacy uciekają teraz z PPK. To jednoznaczny sygnał od społeczeństwa jakiego systemu emerytalnego oczekuje. Dlatego dziś powinniśmy ten tragiczny rozdział jakim były OFE definitywnie zamknąć.

Niestety, zaprezentowana przez rząd ustawa pcha nas w dokładnie odwrotnym kierunku. Pieniądze z OFE zostaną przeniesione do IKE. Jedynie na wyraźny wniosek ubezpieczonego trafią do ZUS. W efekcie około 150 mld zł, które do tej pory były środkami publicznymi jedynie zarządzanymi przez OFE TERAZ zostanie sprywatyzowana

Tylko w teorii te pieniądze będą należały do przyszłych emerytów – fundusze zyskają wyłączną kontrolę nad oszczędnościami emerytalnymi. Banki mogą więc finansować własne inwestycje i roztrwonić pieniądze, mogą destabilizować krajowy rynek albo wywołać kryzys finansowy jak w 2008 r. Koledze pada firma? – można kupić nawet najbardziej ryzykowne akcje – najwyżej emeryt na starość dostanie przysłowiową figę z makiem. Nie sposób zliczyć furtek i możliwości oszustw, które tworzy ta ustawa. 

Pan Premier Morawiecki robi swoim kolegom-banksterom prezent na 150 mld zł. Szkoda, że pieniądze dla kolegów są, a na służbę zdrowia nie ma. Na zdrowie Polaków rząd przeznacza niecałe 100 mld zł czyli o jedną trzecią mniej.  Projekt zakłada także, że każdy od przenoszonych do IKE oszczędności zapłaci 15% opłaty przekształceniowej. O ile wyrównanie stopy opodatkowania oszczędności w ZUS i w IKE jest uzasadnione, to wysokość prowizji jest drastycznie zawyżona. Przyjmując przesłanki rządu za pobraniem opłaty, jej wysokość powinna wynieść pomiędzy 6 a 9%. Proponowane 15% nie znajduje uzasadnienia innego niż fakt, że akurat taka kwota jest rządowi potrzebna do domknięcia kolanem tegorocznego budżetu.

Lewica stoi po stronie polskich pracowników i emerytów. Chcemy bezpiecznych i godnych emerytur państwowych. Chcemy najniższej gwarantowanej emerytury w wysokości 1600zł. Lewica nie poprze proponowanego projektu. Zagłosujemy przeciw.