Wybory: legalnie i zgodnie z Konstytucją

Wybory: legalnie i zgodnie z Konstytucją

Za lewica2019.pl:

Przedstawiliśmy w Sejmie kalendarium wyborcze – plan Lewicy jak legalnie i zgodnie z Konstytucją przenieść wybory. 4 października to ostatnia możliwa data wyborów. Wszystko zgodnie z konstytucją. Inni mówią, że trzeba „przełożyć wybory”, ale nikt nie mówi o tym, w jaki sposób to zrobić. Lewica mówi wszystko od A do Z.

Proste i konstytucyjne rozwiązanie oraz szansa na to, że wybory odbędą się w bezpiecznym terminie – to stan klęski żywiołowej – mówił podczas konferencji w Sejmie przewodniczący klubu, Krzysztof Gawkowski. – Złożyliśmy wniosek do Prezesa Rady Ministrów o wprowadzenie w Polsce stanu klęski żywiołowej; przedłożyliśmy parlamentowi uchwałę, aby wezwał premiera do wprowadzenia tego stanu; będziemy konsekwentni i złożymy wniosek o poszerzenie porządku obrad Sejmu o ten właśnie punkt. Wyborcza gra jaką toczy PiS jest nie do końca uczciwa, ponieważ w wielu miejscach polityczki i politycy PiS-u mówią o wyborach, ale nie chcą na ten temat rozmawiać w Sejmie. Jeżeli ma się odwagę językami pleść o wyborach w mediach, to także należy mieć odwagę rozmawiać o nich w parlamencie. Dzisiaj złożymy wniosek o przedstawienie przez premiera informacji o stanie przygotowań do wyborów. Wczoraj i dzisiaj słyszymy z ust przedstawicieli OBWE oraz od przedstawiciela PKW, że zbliżające się wybory prezydenckie mogą być niedemokratyczne, ale PiS zamiast czerpać z tych uwag – zgłaszanych ze wszystkich stron sceny politycznej oraz od ważnych instytucji zajmujących się procesem wyborczym – wszystkie je wyrzuca do kosza, ponieważ liczy się tylko jeden cel – Andrzej Duda prezydentem. Andrzej Duda powinien mieć te same szanse startu, jak każdy inny kandydat, ale w wyborach, które będą dawały poczucie bezpieczeństwa, ale dzisiaj karty wyborcze mogą być chore i przenosić koronawirusa. Nie ma na to naszej zgody! Jeżeli PiS będzie chciało za wszelką cenę przeprowadzić te wybory, to my stawiamy odważną tezę – każdy kto przyłoży rękę do nieuczciwych wyborów, zostanie w przyszłości rozliczony. Każdy prokurator, który umarza śledztwo, które mogłoby sprawdzić proces przygotowań do wyborów, w przyszłości poniesie cenę za bycie na skinienie palca PiS-u. Lewica ma rozsądny plan, apelujemy do innych sił politycznych, aby były z nami. Brońmy demokracji, a wybory niech będą świętem demokracji a nie świętem zmarłych.

Pierwszym punktem w planie Lewicy jest wprowadzenie stanu klęski żywiołowej – mówiła na konferencji rzeczniczka Lewicy, Anna-Maria Żukowska. – Jest to stwierdzenie faktu, który już istnieje, którego istnienia stara się nie dostrzegać PiS. Jeżeli na ulicach ludzie chodzą w maskach i rękawiczkach, nie można normalnie pracować, a dzieci nie chodzą do szkoły, to mamy z nim do czynienia i domagamy się jego zarządzenia! Lewica jest odpowiedzialną formacją polityczną i oprócz tego, że zgadzamy się z siłami opozycyjnymi, co do tego, że należy wprowadzić stan klęski żywiołowej na 30 dni, to proponujemy plan, który wskaże dalsze kroki działania. Nie zmieniając Konstytucji ani z PiS-em, ani z panem Jarosławem Gowinem, proponujemy proste rozwiązania. Nasza propozycja to zmiana ustawy o stanie klęski żywiołowej oraz analogicznie innych stanów nadzwyczajnych. To jest luka prawna, którą Lewica zasypuje. Propozycja ta przewiduje, że po stanie klęski żywiołowej i po 90 dniach od jego zakończenia, chcemy, żeby do 14 dni od zakończenia okresu 90 dni, mógł być zarządzony nowy termin wyborów – tych wyborów, które już w tej chwili trwają. Stoimy na stanowisku, że wszystkie czynności wyborcze dokonane do tej pory, pozostają w mocy! Nowy termin oznacza, że w ciągu 91 do 120 dni od zakończenia stanu klęski żywiołowej, mają odbyć się wybory prezydenckie. Zostają kandydaci, zostają komitety wyborcze oraz wszystkie czynności, takie jak zebrane podpisy – pozostają w mocy prawnej. Nasza propozycja jest prosta i logiczna. Jest to krótka ustawa i będziemy postulowali, aby dodać ją do porządku obrad Sejmu.

Dla wszystkich, włącznie z rządzącymi zbliżające się wybory nie będą ani bezpieczne, ani wiarygodne – mówił poseł Razem, Maciej Konieczny. – A wybory, których nie poprzedza normalna kampania, nie będą do końca demokratyczne. Znajdujemy się w stanie kryzysu państwa, wskutek niezrozumiałego oporu władzy, która nie chce skorzystać z możliwości, które w polskim prawie istnieją, a jest nią wprowadzenia stanu klęski żywiołowej. To nie czas na kombinacje alpejskie, to czas na pomaganie Polakom. Rząd zajmuje się wszystkim innym, a pozostawił samym sobie bezrobotnych i tych, którzy zaraz stracą pracę. Zasiłki dla bezrobotnych są skandalicznie niskie i wynoszą 500 zł, a otrzymuje je 15 proc. tych, którzy są bez pracy. Jeżeli tego nie naprawimy zanim ten kryzys bezrobocia uderzy, a przecież uderzy, to setki tysięcy rodzin zostanie bez środków do życia. To będą nie tylko osobiste klęski poszczególnych osób, ale zagrożenie pogrążenia się w recesji na stałe.

Pan Premier Donald Tusk, wczoraj poinformował, że nie będzie brał udziału w głosowaniu i że będzie nawoływał do bojkotu tego głosowania – mówił wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty. – Każdy ma prawo do swoich poglądów, ale zainteresowała mnie motywacja Pana Tuska. Zwrócił uwagę na 3 rzeczy: po pierwsze stan zdrowia Polaków, to jest oczywiste, po drugie łamanie Konstytucji i przepisów, to również jest oczywiste, ale ciekawym elementem, jest trzeci element, do którego chciałem się odnieść. Pan Donald Tusk, powołał się na Władysława Bartoszewskiego i powiedział: „Jak nie wiesz, jak się zachować, to zachowuj się przyzwoicie”. Panie Premierze, mówię do Pana Premiera Donalda Tuska, czy to znaczy, że ludzie, którzy będą głosowali na Pana Kosiniaka-Kamysza, w tym syn Pana Władysława Bartoszewskiego, ludzie którzy będą głosowali na Pana Hołownię, ludzie, którzy będą głosowali na Pana Biedronia, są nieprzyzwoici? Jak Pan śmie obrażać ludzi? Jak można powiedzieć, że jeśli ktoś pójdzie do głosowania albo weźmie udział w tym głosowaniu jest nieprzyzwoity. Niech Pan to powie synowi Pana Bartoszewskiego, niech Pan mu powie: jest Pan nieprzyzwoity, bo ma Pan inne zdanie niż ja!

Fot. Przemek Krysiak