Będą strzelać do koronawirusa?

Marcelina Zawisza, przemówienie podczas kongresu Jesienna Ramówka Lewicy:

To, czego nauczyliśmy się w trakcie pandemii, to tego, że jest jeden obszar, na którym nie możemy oszczędzać. Jest jeden obszar, od którego zależy nasze życie i zdrowie, życie i zdrowie naszych bliskich, naszej rodziny, naszych sąsiadów, naszych przyjaciół. To ochrona zdrowia. Co robi Prawo i Sprawiedliwość? Nic, niewiele. Niespecjalnie interesuje się tym tematem. Mamy ministra zdrowia, który ucieka, bo nie chce stanąć twarzą w twarz z drugą falą pandemii. Mamy ministra zdrowia, który przychodzi i nie ma planu i pomysłu, a to co zaproponował jest skrajnie niewystarczające. Z jednego konkretnego powodu.

Otóż nakłady na ochronę zdrowia w Polsce są jedne z najniższych w Unii Europejskiej, jednymi z najniższych w Europie. To co robi Prawo i Sprawiedliwość mówiąc o swojej ustawie 6.0, to jest oszukiwanie obywateli i obywatelek. W swojej ustawie wprowadzili zapis, który pozwala na to, żeby liczyć nakłady na ochronę zdrowia dwa lata wstecz. Wiedzą Państwo, co to oznacza. To oznacza, że oszukują obywateli i obywatelki. To znaczy, że oszukują wszystkich tych, którzy są w szpitalach, którzy czekają na leczenie i mówią im, że nie jesteście dla nich ważni. Lewica nie zgadza się z takim podejściem. Co zrobiło Prawo i Sprawiedliwość w trakcie przygotowań do pandemii? Nic, niewiele. Kiedy wiedzieliśmy już że epidemia do nas idzie, Prawo i Sprawiedliwość nie podjęło decyzji o zabezpieczeniu szpitali w sprzęt ochrony osobistej narażając nasz personel medyczny. Ten personel medyczny, który codziennie naraża się, naraża swoje życie i zdrowie dla nas i naszych bliskich na niebezpieczeństwo. Teraz mają szansę na to, żeby zmienić ten stan rzeczy.

Przygotowali nowelizację budżetu i co w tej nowelizacji budżetu jest? Trzy i pół miliarda na wojsko. Półtora miliarda na policję. Zakładam, że będą do nowotworów, zakładam, że będą do koronawirusa strzelać, bo na ochronę zdrowia nie znaleźli takich środków. I to jest skandaliczne, ponieważ od tego, jaki mamy system ochrony zdrowia, zależy nasza przyszłość, zależy to jak będziemy funkcjonować. My, nasze dzieci, nasze wnuki i kolejne pokolenia. Coraz mniej ludzi korzysta z ochrony zdrowia.

Pandemia pokazała, że Prawo i Sprawiedliwość nie potrafi zorganizować ochrony zdrowia tak, żebyśmy nie byli pozbawieni dostępu do podstawowej opieki medycznej, ale też do opieki specjalizacji. 200 tysięcy kobiet nie dostało się na mammografię. Kolejne osoby słyszą, że nie będą miały operacji w terminie, że nie będą mogły otrzymać leczenia, które jest niezbędne dla ich życia i zdrowia. A Prawo i Sprawiedliwość nadal nie uważa, że to jest problem. Nadal nie uważa, że to jest coś, czym powinni się zająć.

Dostęp do ochrony zdrowia w małych miejscowościach i na wsiach, dla osób gorzej wykształconych jest skandaliczny. Im mniejsza miejscowość, im gorzej osoba wykształcona, tym trudniej dostać się do lekarza. Wszystkie kobiety doskonale wiedzą jak wygląda ta sytuacja. Wystarczy spróbować zapisać się do ginekologa nie mieszkając w dużym mieście. Prawa i Sprawiedliwości ten temat nie interesuje. Nie uważają, że jest to priorytet. Wolą się skupić na tym, kto jakie stanowisko przejmie, kto straci stanowisko, jakie ministerstwa jak uszeregować. Tymczasem realne problemy realnych ludzi spycha na bok.

My, jako Koalicyjny Klub Lewicy, złożyliśmy już ustawy w tym zakresie. Złożyliśmy ustawę, która ma podnieść nakłady na ochronę zdrowia do 7,2 proc. PKB. Bo my doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że dopóki nie finansujemy ochrony zdrowia, nie będzie pieniędzy na to, żeby ta ochrona zdrowia dobrze działała. Złożyliśmy ustawę przyznającą dwa miliardy złotych na podwyżki dla wszystkich tych pracowników ochrony zdrowia, którzy dzisiaj są na pierwszej linii frontu, a którzy przez lata byli ignorowani przez Prawo i Sprawiedliwość. Pielęgniarki, położne, fizjoterapeuci, diagności laboratoryjni. Wszyscy ci pracownicy ochrony zdrowia, którzy protestowali w ciągu ostatnich kilku lat, że ich zarobki są niewystarczające, mają rację. Zarabiają po 2000 na rękę. Po 2000 zarabiają ci, którzy ratują nasze życie i zdrowie, życie i zdrowie naszych bliskich. Dlatego my jako Lewica postanowiliśmy zmienić tę sytuację. Wystarczy, że PiS sięgnie po tę ustawę. Ona jest gotowa, została złożona.

To co dla nas jest priorytetem w ochronie zdrowia, to wprowadzenie systemu, który pozwoli na skończenie z patologią odchodzenia od okienka w aptece bez leków. Będziemy składać projekt w trakcie tych następnych trzech lat, który pozwoli na to, żebyśmy mieli leki maksymalnie za 5 złotych. Wszystkie leki na receptę maksymalnie za 5 złotych, tak żeby już nikt nigdy nie powiedział, że nie może kupić leku, bo go nie stać. Potrzebujemy dobrej ochrony zdrowia, potrzebujemy pełnego planu. Potrzebujemy patrzeć na ochronę zdrowia nie w perspektywie tygodnia, dwóch czy miesiąca, ale lat i dekad. Najbliższych pokoleń. I Lewica nie tylko ma plan, nie tylko na projekty, ale ma też odwagę, żeby je wprowadzić i zrobimy to. Jeżeli PiS chce skorzystać z naszych projektów, niech je po prostu bierze