In vitro dla Warszawy!

Wbrew prorodzinnej i socjalnej retoryce z kampanii wyborczej, Prawo i Sprawiedliwość wygasza w połowie tego roku program dofinansowania leczenia niepłodności metodą in vitro. Nie zgadzamy się na pozostawianie osób zmagających się z problemem niepłodności bez skutecznej pomocy, dlatego – w obliczu bierności władz samorządowych – powołaliśmy komitet inicjatywy uchwałodawczej, którego celem jest wprowadzenie dofinansowania leczenia niepłodności metodą in vitro w Warszawie.

Według danych Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego, trudności z zajściem w ciążę doświadcza ok. 1,5 miliona par w wieku prokreacyjnym. Rocznie około 40 tysięcy z nich będzie wymagać zaawansowanej metody leczenia niepłodności, czyli in vitro. Jej koszt oscyluje wokół 12 tys. zł za pełny cykl, co stanowi poważną barierę ekonomiczną. Co ważne, niepłodność to nie tylko ryzyko bezdzietności, ale także zagrożenie problemami psychicznymi i społecznymi – ponad połowa par doświadczających niepłodności trwającej dłużej niż dwa lata mierzy się z depresją, wycofuje się z życia towarzyskiego i rodzinnego bądź doświadcza trudności w pracy.

Proponowany przez nas program został stworzony przez Stowarzyszenie na Rzecz Leczenia Niepłodności i Wspierania Adopcji „Nasz Bocian” – autora pierwszego takiego programu w Polsce, uchwalonego przez Częstochowę. Aby poddać projekt pod głosowanie Rady Warszawy potrzeba 15 tysięcy podpisów warszawiaków i warszawianek. Apelujemy o wsparcie naszej inicjatywy przez wszystkie osoby, grupy i organizacje, które uważają, że możliwość założenia rodziny nie powinna zależeć od zasobności portfela. Niepłodność – tak jak inne choroby – może dotknąć każdego z nas, naszych przyjaciół, bliskich czy członków rodziny.

 

pdf_ikoPROGRAM POLITYKI ZDROWOTNEJ
Leczenie niepłodności metodą  zapłodnienia pozaustrojowego dla mieszkańców miasta stołecznego Warszawy w latach 2016-2018

 

pdf_ikoKARTA DO ZBIÓRKI PODPISÓW
Zbierzmy razem podpisy pod projektem dofinansowania in vitro dla Warszawy! Wydrukujcie karty i poproście o podpisy przyjaciół, znajomych, rodzinę. A może ktoś z nich też pomoże zbierać? Dziękujemy!