Nie oddamy wolnych wyborów! – obrona Sądu Najwyższego

Nie oddamy wolnych wyborów! – obrona Sądu Najwyższego

Prawo i Sprawiedliwość zaraz po skróceniu sejmową uchwałą kadencji Krajowej Rady Sądownictwa zabrało się za pełne przecjęcie kontroli nad Sądem Najwyższym. Dzięki proponowanej ustawie, która pozwoliłaby ministrowi Ziobrze jednoosobowo powoływać i odwoływać sędziów Sądu Najwyższego. Prawo i Sprawiedliwość zyskałoby pełną władzę nad organem odpowiedzialnym między innymi za stwierdzanie ważności wyborów. Nie może być na to naszej zgody. Ustawa przejdzie zapewne przez Sejm w trybie bływkawicznym. Niewielką nadzieją staje się w tym momencie prezydenckie weto.

W sobotę 15 lipca pod Pałacem Prezydenckim głośno domagaliśmy się od Andrzeja Dudy weta pod ustawą o Sądzie Najwyższym. Zebrało się nas ponad 1000 osób. Nad tłumem powiewały razemowe, tęczowe i białoczerwone flagi. Upominaliśmy się o przestrzeganie przez władzę prawa i gwarancję wolnych wyborów. Przemawiały osoby z Razem, OPZZ, KOD, Klubu Lewaka KOD, Inicjatywy Polska, Zielonych, Pracowniczej Demokracji. Skandowano między innymi: „Chcemy weta! Wolność, równość, demokracja! Solidarność naszą bronią! Nikt nie stoi ponad prawem!” Była moc!

„To Sąd Najwyższy pilnuje, żeby wybory były uczciwe, wolne i demokratyczne. To Sąd Najwyższy sprawdza, czy wybory nie zostały sfałszowane. PiS chce nad tym sądem – a zatem i nad wyborami – sprawować pełnię kontroli. To więcej niż nadużycie. To prosta droga do dyktatury jednej partii – to powrót do systemu, którego miejsce jest wyłącznie na kartach historii. (…)

Nie chcemy żyć w kraju, w którym zamiast trójpodziału władzy, pełnią władzy dzielą się Ziobro, Kaczyński i Macierewicz. Nie chcemy powrotu do kraju, w którym władza jednej partii jest władzą absolutną, władzą niepodlegającą żadnej realnej kontroli. Nie chcemy żyć w kraju, w którym sędziowie wydają wyroki pod dyktando rządu. 

Nie chcemy wyborów, w których ważność i uczciwość będziemy musieli uwierzyć na słowo Zbigniewowi Ziobro i Jarosławowi Kaczyńskiemu”

– tak mówiła na tej demonstracji Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, członkini Zarządu Krajowego Partii Razem (video)

„Jesteśmy tutaj, ponieważ zagrożone są fundamenty naszej demokracji: wolność i niezależność sądów oraz wolność i demokratyczność wyborów. Musimy tutaj być, ponieważ wiemy jak wygląda kraj, w którym tych wartości nie ma.

Ja widziałam taki kraj z bardzo bliska – Białoruś. Widziałam sąd, który skazuje ludzi zgodnie z zamówieniami władzy. Zostałam skazana przez taki sąd na 10 dni aresztu za wznoszenie antypaństwowego okrzyku „Białoruś żyje”. Tak działają sądy podległe władzy. Takie sądy możemy mieć za chwilę w Polsce. Widziałam sfałszowane wybory, niepilnowane urny wyborcze, niepoliczone głosy, dosypywane głosy i szefową Centralnej Komisji Wyborczej, która ogłaszała, że Aleksander Łukaszenka dostał 79 proc. głosów, frekwencja wyniosła 90 proc. i żadnych nieprawidłowości nie stwierdzono. Nie ma odwołania od tych decyzji, jeżeli nie mamy niezależnych sądów. Jedynym odwołaniem staje się ulica”

– mówiła na demonstracji na Krakowskim Przedmieściu członkini Rady Krajowej Razem, Weronika Samolińska (video).

„Demokratyczna republika to zwycięstwo narodu nad elitami. To państwo, w którym każdy i każda z nas jest równy wobec prawa. Niezależnie od majątku, płci czy poglądów politycznych. W samorządnej, demokratycznej republice wybieramy swoich przedstawicieli i przedstawicielki w wyborach powszechnych. Atak na wolne wybory to atak na fundamenty Rzeczpospolitej. To atak na wolę społeczeństwa, na świętą zasadę reprezentacji”

– Mówił Mateusz Trzeciak z Zarządu Krajowego (video).

Przejęcie sądów przez Zbigniewa Ziobrę uderzy także w pracownice i pracowników! Dlatego byli z nami przedstawiciele innych partii, stowarzyszeń i organizacji społecznych oraz Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych, mówąc jasno:

„PiS-owski skok na sądy trzeba zatrzymać”.

W niedzielę uczestniczyliśmy w demonstracji KOD pod Sejmem RP. Przyszliśmy tam protestować wspólnie z organizacjami społecznymi i obywatelskimi i zostaliśmy zaskoczeni obecnością na scenie Leszka Balcerowicza, Ryszarda Petru i Grzegorza Schetyny.

We wtorek 18 lipca wieczorem członkowie Partii wzięli udział w akcji Łańcuch Światła pod Pałacem Prezydenckim: Chcemy Weta! – cichym, obywatelskim proteście organizowanym przez Akcja Demokracja – oraz pod sądami w kilkudziesięciu miastach Polski. Protestowaliśmy bez transparentów i emblematów organizacyjnych – ze świecami i polskimi flagami.

Zarząd Krajowy wystosował list do demokratycznej prawicy, opublikowany przez dziennik „Rzeczpospolita”:

„Piszemy do Was, ludzi polskiej prawicy, bo wierzymy, że są wśród Was tacy, którzy z niepokojem patrzą na coraz groźniejsze działania partii rządzącej. Że – choć wiele nas różni – tak jak my, nie chcecie bezczynnie patrzeć na rozbijanie polskiej wspólnoty politycznej (…) Wzywamy Was do działania”.