Państwo z tektury

Państwo z tektury

W zeszłym tygodniu złożyliśmy wniosek o pilne zbadanie oświadczenia majątkowego prezesa PiS. Nasze działanie to reakcja na artykuł „Gazety Wyborczej” o taśmach Kaczyńskiego. CBA jednak nie stwierdziło podstaw do kontroli.

Dzięki publikacjom „Gazety Wyborczej” o tzw. taśmach Kaczyńskiego, mogliśmy dowiedzieć się o tym, że prezes PiS-u zachowuje się jak pełnomocnik spółki Srebrna. Niestety, Biuro zachowało się jak jedna z części prywatnego folwarku Prawa i Sprawiedliwości i wniosek o kontrolę odrzuciło.

Domek z kartonu

Dlatego postanowiliśmy wykorzystać prowizoryczny domek z tektury jako przedstawienie polskich instytucji pod rządami PiS. Wszystko przed siedzibą partii Jarosława Kaczyńskiego na ulicy Nowogrodzkiej.

Ten tekturowy domek z napisem CBA symbolizuje państwo z kartonu – mówi Dorota Olko, rzeczniczka Razem. – Domek z takiego materiału można w każdym momencie zwinąć, a to leży w gestii jednego człowieka. Szarego posła, Jarosława Kaczyńskiego. Takiej instytucji jak CBA niestety wystarczyło kilka dni, aby tę sprawę zamieść pod dywan. Prezes traktuje Polskę jak swój sklepik z zabawkami.

„Nic mi nie zrobicie. To ja jestem policja”

Maciej Konieczny i Dorota Olko

W Polsce rządzonej przez PiS, włos z głowy prezesa nie spadnie. CBA nie skontroluje oświadczenia majątkowego prezesa PiS. Były pracownik spółki Srebrna, Ernest Bejda jest obecnie szefem CBA. Ale według europosła Ryszarda Czarneckiego „nie ma mowy o konflikcie interesów”!
Dziś Jarosław Kaczyński niczym były ubek z filmu Pasikowskiego „Psy” mówi wszystkim Polakom „Nic mi nie zrobicie. To ja jestem policja” – mówi Maciej Konieczny z Zarządu Krajowego Razem. – Minimum przyzwoitości wymagałoby, żeby stojący na czele CBA, Ernest Bejda wyłączył się i zawiesił na czas trwania postępowania. I tego właśnie się domagamy. Jarosław Kaczyński obiecał trzy miliony mieszkań, teraz wiadomo, że chodziło o dwa wieżowce w Warszawie. Dla spółki Srebrna.

Oprócz zgłoszenia do CBA, nasz wniosek o kontrolę finansów Prawa i Sprawiedliwości popłynął do Państwowej Komisji Wyborczej. O tym możecie przeczytać TUTAJ.