Razem walczmy z koronawirusem

Marcelina Zawisza: stanowisko klubu Lewicy

Szanowna Pani Marszałek! Panie Prezydencie! Panie Premierze! Szanowna Wysoka Izbo! Chciałabym zacząć od tego, że chciałabym przywitać kandydata Lewicy na prezydenta Roberta Biedronia. (Oklaski) Cieszę się, że gdy omawiamy tak ważny temat, nasz kandydat jest z nami. (Część posłów wstaje, oklaski)

Marszałek Witek: Pani poseł, do rzeczy. Pani poseł, proszę się nie zapominać.

Posłanka Marcelina Zawisza: O tym, że jest koronawirus, wiemy od grudnia. Dopiero wczoraj w nocy pojawił się rządowy projekt. Mamy w związku z nim wiele pytań, bo nie rozwiązuje wielu kwestii. Ale mam również pytania do dzisiejszych wystąpień. Ani w projekcie, ani w dzisiejszych wypowiedziach nie widzą państwo w ogóle problemu 45 proc. pracowników, którzy chorzy chodzą do pracy, bo boją się jej utraty. Nie widzę zwiększenia budżetu Państwowej Inspekcji Pracy, której inspektorzy mogliby wspierać pracowników i kontrolować, czy w tak kluczowym momencie przestrzegane jest prawo pracy. Projekt pomija też osoby pracujące na podstawie umów cywilnoprawnych. Powinni mieć możliwość pracy zdalnej, ale jak zwykle… (Poseł Janusz Korwin-Mikke: Na temat proszę. Na temat.) …dla polskiego państwa są niewidzialni. Brak środków na akcje informacyjne dla Państwowej Inspekcji Pracy. Polki i Polacy nadal nie wiedzą, jakie mają prawa. Nie wiedzą, że w sytuacji, gdy zostaną skierowani na przymusową kwarantannę, mają prawo do zwolnienia chorobowego, że gdy zachoruje ich dziecko, mają prawo do urlopu na to dziecko. Ale brak wiedzy to tylko jeden z aspektów. Nie ma świadczeń dla osób nieubezpieczonych. Koronawirus nie będzie wybierał tych, którzy płacą składki. Nie rozumiem, dlaczego rząd w tak kluczowej sprawie stosuje neoliberalne rozróżnienie na ubezpieczonych i nieubezpieczonych. Wszyscy jesteśmy obywatelami tego kraju. I nasz rząd powinien zrobić wszystko, co w jego mocy, żeby nas przed tym zagrożeniem uchronić. Nie widzę zwiększenia budżetu inspekcji sanitarnej, która będzie odgrywała kluczową rolę w zapobieganiu rozprzestrzenianiu się wirusa. Są środki na konkretne działania. Nie ma pieniędzy na nadgodziny, na dotrudnienie. Znowu zakładacie, że ludzie będą harować za grosze. I co najważniejsze, zupełnie nie słyszę informacji na temat tego, czy rząd zadba o bezpieczeństwo lekowe Polski. Obecnie duża część substancji czynnych, z których tworzy się leki, produkowana jest w Chinach. Czy Polsce grozi brak leków? Jeżeli tak, to których? Jakie rząd planuje działania mające na celu zabezpieczenie chorych i kiedy? Jak rząd planuje zaadresować ten problem w przyszłości? Czy zabezpieczone 40 mln wystarczy na obsługę administracji oraz produkcję leków, gdy zabraknie dostaw z Chin? O reszcie wątpliwości opowiedzą moi koledzy i koleżanki. Dziękuję. (Oklaski)

Marcelina Zawisza, stanowisko klubu Lewicy:

Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Zacznę od tego, że wiemy, że sytuacja dotycząca koronawirusa jest napięta i że działamy pod presją czasu, ale o tym, że wirus istnieje, wiemy od grudnia. Od czwartku było wiadomo, że będzie posiedzenie Sejmu, tymczasem ustawę wrzuciliście wczoraj po godz. 22. Szacunek dla opozycji to jedno, nie zakładam, że będziecie nam go okazywali, ale okazalibyście go przynajmniej obywatelom i obywatelkom. Ze względu na tryb zaproponowany przez rząd możliwości zabrania głosu w debacie został pozbawiony rzecznik praw obywatelskich, ale przede wszystkim pozbawiona jej została strona społeczna: związki zawodowe, organizacje zrzeszające zawody medyczne, pacjenci i pacjentki, obywatele i obywatelki. Wielokrotnie już udowodniliśmy jako Lewica, że nie boimy się wchodzić z rządem w dialog, ale szanujmy się, szanujmy obywateli i obywatelki i porzućmy zgubną praktykę braku choćby kilku dni na przeprowadzenie konsultacji, szczególnie w przypadku projektów rządowych, zwłaszcza tak ważnych projektów. Po dzisiejszej debacie mogę jednak powiedzieć jedno: udało się poprawić tę ustawę w kluczowych miejscach, również dzięki staraniom Lewicy. Udało się m.in. wprowadzić ograniczenia czasowe dotyczące obowiązywania jej przepisów. Udało się usunąć art. 13 oraz wprowadzić na wniosek kolegów i koleżanek z opozycji, z koalicji, obowiązek przedstawiania przez rząd raz na kwartał sprawozdania z działania ustawy. Ustawa nadal nie jest taka, jak tego byśmy sobie życzyli, nie rozwiązuje wielu kwestii, ale jest znacząca poprawa. Czego w niej nie ma? Nie adresuje się w niej rekompensaty dla pracowników i pracownic pozostających na umowach śmieciowych i samozatrudnionych. Mimo wprowadzenia kilku trafnych rozwiązań na czasy kryzysu wciąż brakuje w Polsce systemowych rozwiązań dotyczących bezpieczeństwa lekowego. Polska musi zacząć produkować substancje czynne i leki, tak abyśmy byli niezależni od tego, co się dzieje w Chinach czy w jakimkolwiek innym regionie świata. Nie ma bezpiecznego społeczeństwa bez bezpieczeństwa lekowego. Nie ma bezpieczeństwa bez pewności, że kiedy pójdziemy do apteki, to leki będą tam dla nas dostępne, także w czasach kryzysu, i że jak zachorujemy, to będziemy mieli pewność, że będziemy mogli się wyleczyć. Natomiast ta ustawa jest potrzebna i cieszę się, że udało się ją poprawić. Dziś w parlamencie było po prostu normalnie, tak jak powinno być na co dzień. Pracowaliśmy wspólnie: rząd, Lewica, pozostała opozycja, nad poprawkami. Nie życzę oczywiście rządzącym więcej takich niezwykłych i groźnych okoliczności, ale pracy takiej jak dzisiaj życzę nam wszystkim. Widać, że trzeba było Lewicy w Sejmie, żebyście w końcu wyszli z okopów. (Oklaski, poruszenie na sali) (Głos z sali: Ha, ha, ha.) Klub koalicyjny Lewicy zagłosuje za ustawą, którą państwo zaproponowali, po poprawkach, które udało się wprowadzić. Uważamy, że jako parlamentarzyści mamy obowiązek pracować merytorycznie nad projektami, nawet jeżeli zgłaszacie je na kilka godzin przed posiedzeniem. Ale z szacunku dla obywateli i obywatelek nie róbcie tego, bo obywatele i obywatelki widzą tryb, w jakim pracujecie, i to, że organizacje społeczne nie miały możliwości się wypowiedzieć. To naprawdę nie jest coś, czego nie dało się zorganizować. Gdybyście tę ustawę przedstawili już w czwartek, organizacje mogłyby zebrać się w czasie weekendu i przedstawić opinie. Moglibyśmy na ich podstawie stworzyć lepsze prawo. Bo to nie jest tak, że my chcemy się awanturować bez sensu. My chcemy tworzyć lepsze prawo. Lewica w tym Sejmie jest po to, żeby tworzyć lepsze prawo, i my wam to lepsze prawo zawsze chętnie pomożemy stworzyć, tylko dajcie nam czas. (Głos z sali: Proszę.) Dajcie czas obywatelom i obywatelkom i nie ignorujcie ich głosu. Dziękuję. (Oklaski) (Poseł Piotr Kaleta: Ale czasu nie ma.)

Magdalena Biejat, pytanie do ustawy:

Wysoka Izbo! To naturalne, że w sytuacji ryzyka zachorowań na COVID-19 podstawowym środkiem zapobiegawczym i zaradczym jest kwarantanna. Należy liczyć się z tym, że izolacji będą poddawane rodziny, w tym także małe dzieci. Czy rząd przewiduje podczas kwarantanny możliwość przebywania dzieci wraz z rodzicami, zwłaszcza gdy będzie się ona odbywać w warunkach szpitalnych? W jakich przypadkach kwarantanna będzie się odbywać w domu, a w jakich w szpitalu? Jakie kroki podejmą władze, w przypadku gdy oboje rodzice będą wykazywać objawy infekcji, a małoletnie dziecko takich objawów nie będzie przejawiało? (Dzwonek) Musimy się bowiem liczyć z tym, że dalsi krewni mogą nie chcieć lub nie być w stanie przejąć opieki nad dziećmi. Dziękuję. (Oklaski)