Razem w obronie rodzin LGBT. Czas na równość!

Razem w obronie rodzin LGBT. Czas na równość!

WykopFacebook

Dziś święto zakochanych, czyli dzień romantycznych spacerów, kolacji, wypadów do kina. — Niestety nie wszyscy mogą się nim równo cieszy. Nasze państwo ciągle odmawia prawa do rodzinnego szczęścia ponad milionowi Polek i Polaków — przypominają politycy Partii Razem.

W Polsce trzymanie się za ręce podczas walentynkowego spaceru to dla dwóch osób homoseksualnych wciąż przejaw wielkiej odwagi, który można przypłacić znieważeniem lub pobiciem. Czas to zmienić! Partia Razem chce normalności, równego traktowania dla wszystkich zakochanych — deklaruje Magdalena Doborzyńska, działaczka ruchu LGBT i jedna z liderek trójmiejskiego Razem.

Doborzyńska ostro krytykuje ostatnie działania prokuratury. — Stanowczo sprzeciwiamy się dyskryminacji osób LGBT przez instytucje publiczne. Według doniesień medialnych prokuratura prowadzi ewidencję gejów i lesbijek, którzy zawarli związki małżeńskie za granicą. Czemu ma służyć tworzenie takich list? Dlaczego prokuratorzy, zamiast zajmować się ściganiem przestępców, biorą udział w zastraszaniu mniejszości seksualnych? Po co PiS chce gnębić ludzi, którzy zdecydowali się powiedzieć TAK przed urzędnikiem stanu cywilnego za granicą? — oburza się działaczka Razem.

Partia Razem opowiada się za równością wszystkich rodzin. — Państwo powinno zapewniać ochronę i równe prawa także rodzinom tworzonym przez pary jednopłciowe — twierdzi Adrian Zandberg, jeden z liderów Razem. — Gdy prowadzi się wspólnie gospodarstwo domowe, wspólnie wychowuje dzieci — a tak wygląda w praktyce życie bardzo wielu polskich rodzin LGBT  — ludziom po prostu należy się prawo do wspólnego rozliczania dochodu, posiadania wspólnego majątku, objęcia współmałżonka i dzieci ubezpieczeniem zdrowotnym, wspólnego korzystania z ubezpieczenia społecznego. A kiedy związek się kończy, państwo powinno stać na straży uczciwego podziału majątku, zapewnienia dzieciom alimentów, uregulowania opieki — tak jak w przypadku każdej innej rodziny —  tłumaczy Zandberg. 

Według polityka Razem, przez uprzedzenia polskich polityków, państwo utrudnia dziesiątkom tysięcy ludzi życie. — Ci ludzie znajdują się w szarej strefie. Są pozbawieni ochrony prawnej i równego traktowania. To musi się zmienić.