Sasin, ręce precz od naszych danych

Sasin, ręce precz od naszych danych

Za lewica2019.pl:

Poczta Polska żąda od samorządów udostępniania danych wrażliwych 30 mln Polek i Polaków uprawnionych do głosowania – to m.in. imię i nazwisko, dokładny adres oraz numer PESEL, zawierający w sobie również datę urodzenia. Działania Poczty kwalifikują się jako próby wyłudzenia danych wrażliwych bez żadnej podstawy prawnej. Skandalem jest również to, że wspomniane dane miałaby być przekazywane bez żadnego zabezpieczenia, ani szyfrowania – zwykłym plikiem TXT. Uzyskanie tego typu danych pozwala na nielegalne zaciągniecie kredytu w czyimś imieniu. 
 
W związku z tym Lewica kieruje do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 231 KK (nadużycie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego) przez wicepremiera i ministra aktywów państwowych Jacka Sasina.

Samorządowcy związani z Lewicą zapowiedzieli również składanie zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 248 Kodeksu Karnego (nadużycie przy przebiegu wyborów) przez wojewodów.  
Otrzymaliśmy wiele niepokojących sygnałów ze strony samorządowców Lewicy: wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, którzy nas informują, że Poczta Polska wyłudza od nich informacje dotyczących wyborców, a te są prawnie chronione – mówiła na konferencji rzeczniczka Lewicy, Anna-Maria Żukowska. – Nie ma podstawy prawnej do takiego działania, samorządowcy nie wiedzą, co mają w tej sytuacji zrobić, ale nie chcą ujawniać danych, ponieważ nie mają takiego prawa. W razie czego obywatele – jeśli ktoś np. zaciągnie kredyt na dane tej osoby – będą mieli prawo pozywać samorządy. W związku z zaistniałą sytuacją wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast związani z Lewicą zapowiedzieli, iż będą składać zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 248 Kodeksu Karnego nadużycie przy przebiegu wyborów przez wojewodów.  

Pismem nie podpisanym przez nikogo imieniem i nazwiskiem, wzywa się do przekazania – w postaci pliku TXT – spisu wyborców – mówiła posłanka Razem, Magdalena Biejat. – Spis ten ma zawierać numery PESEL, dokładne adresy, imiona i nazwiska wyborców. Grozi to wyciekiem danych wrażliwych, te dane pozwalają na nielegalne zaciągniecie kredytu w czyimś imieniu. W związku z tym złożymy wniosek dotyczący przestępstwa urzędniczego z art. 231 Kodeksu karnego, czyli nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.