Wybory korespondencyjne to zasłona dymna

Konferencja prasowa w Sejmie, 2 kwietnia 2020 r.

Ta tarcza, która miała być tarczą antykryzysową, jest po prostu dziurawa jak sito. Nie chroni jak tarcza, ale wiele osób niestety zostawia samych. Do naszych biur poselskich, i pewnie państwo także, jako media to widzicie, zgłaszają się tysiące osób, które czują się zostawione same przez rząd PiSu. Te tysiące osób oczekują realnego wsparcia ze strony państwa, które, niestety, nie przyszło wraz z tarczą antykryzysową. I my, jako Lewica, zgłaszaliśmy ponad dwieście poprawek, które miały ratować ten rząd przed katastrofą, przed sytuacją, w której miliony ludzi będzie zawiedzionych, pozbawionych nadziei na bezpieczną przyszłość zdrowotną i finansową, swoją i swoich rodzin. Tak się niestety nie stało. Jak państwo wiecie, te 200 poprawek zgłoszonych przez Lewicę zostało przez koalicję rządzącą odrzucone.

Niestety, nie stało się tak, ponieważ dla Jarosława Kaczyńskiego i dla PiS-u to nie los milionów Polek i Polaków jest ważny, ale zbliżające się wybory prezydenckie. Dlatego my, jako Lewica, się nie poddajemy, będziemy merytoryczną opozycją i chciałem zapowiedzieć już dzisiaj, że w ciągu najbliższych godzin, złożymy do laski marszałkowskiej dwa ważne projekty ustaw.

Pierwszy projekt ustawy będzie ratował tych wszystkich, którzy tracą dzisiaj pracę. Jak państwo wiecie, tarcza ant kryzysowa weszła w życie 1 kwietnia. Niestety, wiele osób dostało wymówienia, zostało zwolnionych z pracy do 31 marca. Tych ludzi ochrona, nawet ta minimalna, tarczy antykryzysowej niestety nie objęła. Ci ludzie zostali sami. Dlatego my, jako Lewica, zgłosimy propozycję ustawy, która ureguluje ich sytuację, która sprawi, że wszystkie osoby, które straciły pracę podczas pandemii koronawirusa do 1 kwietnia, zostaną objęte wsparciem państwa w postaci minimalnego wynagrodzenia.

I nie tylko ci, którzy byli zatrudnieni na umowę o pracę, ale wszyscy zatrudnieni także na umowach cywilnoprawnych, czyli na tzw. śmieciówkach. Wszyscy ci, którzy zostali wypchnięci poza system ochrony kodeksu pracy. Dlaczego to jest ważne? Dlatego, że w Polsce takich ludzi dzisiaj są miliony. A tych, którzy stracili pracę już do 1 kwietnia, są już tysiące i oni potrzebują dzisiaj wsparcia państwa, którego niestety nie otrzymali. Państwo zostawiło ich samych. Dlatego my, jako Lewica, złożymy ten projekt.

Drugi projekt dotyczył będzie sytuacji przedsiębiorców. Małych i średnich przedsiębiorców, którzy dzisiaj wpadają w spiralę zadłużenia. Będziemy wnosili o uregulowanie ich sytuacji i pomoc w ich sytuacji w przypadku niemożności opłacania podstawowych rachunków za gaz, za prąd, za czynsz, za najem. I tutaj oczekujemy także interwencji państwa i wsparcia tych przedsiębiorców w dopłatach dla ich kosztów bieżących.

I te dwa projekty zostaną przez Lewicę w ciągu najbliższych godzin wniesione do laski marszałkowskiej. Tej sytuacji nie byłoby, gdyby Jarosław Kaczyński i ten rząd nie próbował tworzyć zasłony dymnej, nie próbował swojej nieudolności, jeśli chodzi o ratowanie bezpieczeństwa milionów Polek i Polaków, przykryć zbliżającymi się wyborami prezydenckimi.

Fot. Przemek Krysiak