Call center musi wesprzeć Sandepid

Zaangażowanie firm z branży call center do wsparcia Sandpidu, szybkie testy oraz większe zaangażowanie prywatnej służby zdrowia w walkę z covid-19 – to kryzysowe propozycje Lewicy w obliczu wzrostu zachorowań na koronawirusa.  

Dziś inspektorzy sanitarni odbierają po 500 telefonów dziennie, a chorzy i tak nie mogą dodzwonić się do Sanepidu. Trudno się dziwić – przy tej skali pandemii w sanepidzie brakuje rąk do pracy. Proponujemy proste rozwiązanie: zaangażujmy do wsparcia firmy call-center – mówiła posłanka Razem Magdalena Biejat na dzisiejszej konferencji prasowej Klubu Lewicy.

Zaangażowanie branży call center to jeden z głównych postulatów Lewicy w sytuacji skokowego wzrostu zachorowań na Covid-19. Cała branża call-center zatrudnia około ćwierć miliona ludzi. Lewica szacuje, że zaangażowanie 30% zasobów kadrowych największych firm wystarczy, żeby uruchomić od 5.000 do nawet 20.000 stanowisk konsultacyjnych. – Polskie firmy mają nowoczesny sprzęt, niezbędne doświadczenie i sprawdzoną profesjonalną kadrę. Zaangażowanie doświadczonych firm to rozwiązanie szybsze i tańsze niż organizowanie wsparcia od podstaw. Przeciążony Sanepid potrzebuje takiego wsparcia natychmiast! – tłumaczyła Biejat.

Klub Lewicy domaga się także błyskawicznych testów n koronawirusa i inne choroby. – Dziś chorzy nie są w stanie uzyskać jasnych zaleceń dotyczących leczenia, żyją w lęku o ich objawy to koronawirus, czy inna infekcja. Potrzebna jest szybka diagnoza, czy ktoś jest chory na koronawirusa, czy może to grypa. Czas, żeby wsparcia w tym zakresie udzieliły prywatne i wojskowe laboratoria – mówiła posłanka Wiosny Katarzyna Kotula. Lewica chce, żeby po negatywnym wyniku testu pacjent w ciągu 24 godzin miał zapewnioną wizytę u lekarza podstawowej opieki zdrowotnej. – Nie tylko pacjenci chorzy na covid potrzebują pomocy, szczególnie teraz, w okresie jesiennym, kiedy łatwo o różne infekcje – mówiła Kotula.

Posłowie Lewicy podkreślają, że także prywatne szpitale powinny natychmiast zostać zaangażowane w walkę z pandemią i świadczenie innych usług w ramach NFZ. – Nie może być tak, że publiczne szpitale pękają w szwach i chorzy umierają w karetkach, a dobrze wyposażone prywatne placówki świecą pustkami. Domagamy się utworzenia oddziałów covidowych w prywatnych szpitalach, które mają niezbędne zaplecze. Pozostałe prywatne placówki mogą przejąć wykonywanie zabiegów niezbędnych w innych chorobach, oczywiście na NFZ – mówił Jan Szopiński z SLD.

To jest moment na konkretne, realne propozycje. Lewica przez tygodnie, miesiące je składała na stole, ale rząd był na nie oporny. Teraz nie ma na czekać – podkreślał przewodniczący klubu, Krzysztof Gawkowski.

Wiceprzewodnicząca Biejat dodała, że “wyjątkowo trudnych czasach bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy solidarności”. – Dlatego apelujemy: wszystkie ręce na pokład. Zaangażowanie sektora prywatnego w walkę z pandemią to w tym momencie konieczność – podsumowała.