Wprowadźmy ustawę ratunkową dla kobiet

22 października 2020 r prawie całkowicie zakazano w Polsce przerywania ciąży. Wydano wówczas orzeczenie, że przesłanka dopuszczająca legalną aborcję z przyczyn embriopatologicznych jest sprzeczna z Konstytucją. W składzie orzekającym brały udział osoby, które nie są sędziami Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ zostały wybrane już na obsadzone stanowiska sędziowskie, zatem sędziami być nie mogą. Dlatego też to orzeczenie jest obarczone poważną wadą prawną, która w normalnej sytuacji powodowałaby nieważność tego postępowania

Trwają dyskusje o tym, co dalej po wyroku tzw. TK, nie możemy jednak zamykać oczu na to, że dramaty kobiet i dramaty lekarzy dzieją się tu i teraz w Polsce w 2021 roku. Kobiety są już odprawiane z kwitkiem ze szpitali, do których zostały skierowane na legalna aborcję z powodu wad płodu. Rozwiązaniem tego jest złożona przez Lewicę “Ustawa Ratunkowa”, o dekryminalizacji aborcji. Dziś kobiety w ciąży, których płód obarczony jest wadą śmiertelną, są pozostawione same sobie, bez żadnego wsparcia, a lekarze stają przed dramatycznym dylematem, czy pomóc pacjentce i narazić się na konsekwencje karne, czy złamać Przyrzeczenie Lekarskie.  
 
Zapraszamy wszystkie posłanki i posłów opozycji na spotkanie i rozmowę o ustawie ratunkowej Lewicy i o rozwiązaniach na tu i teraz, jakie proponują inne ugrupowania. Kobiety i lekarze potrzebują natychmiastowego wsparcia i jest kluczowe, żeby opozycja mówiła w tej sprawie jednym głosem.  – Dziś jest czas, żeby pokazać, że także w Sejmie potrafimy wznieść się ponad podziały polityczne, ponad różnice pomiędzy klubami i wspólnie usiąść do stołu i porozmawiać o tym, żeby naprawdę żadna kobieta nie szła w Polsce sama – mówiła w posłanka Agnieszka Dzieminanowicz-Bąk. – Zapraszamy wszystkie parlamentarzystki oraz wszystkich parlamentarzystów, niezależnie od pełnionych funkcji, na spotkanie, które odbędzie się w najbliższy piątek 5 lutego. Podczas spotkania chcemy rozmawiać o tym co można zrobić, ale nie za trzy lata, nie po wyborach, ale tu i teraz. Chcemy rozmawiać o „Ustawie Ratunkowej” Lewicy, ale również o Waszych pomysłach na wyjście z obecnego klinczu – kontynuowała. 

Nasze zaproszenie kierujemy też do posłów i posłanek Zjednoczonej Prawicy. Wiemy, że część z nich żałuje, że złożyli podpis pod wnioskiem do TK. Ustawa ratunkowa jest dla nich szansą, żeby choć w części zniwelować skutki wyroku. – Nasz projekt nie jest w żaden sposób projektem ideologicznym lub kontrowersyjnym, ale jest projektem, który nawet prawica może poprzeć – oświadczyła posłanka Anna-Maria Żukowska. 

Co znajduje się w projekcie ustawy ratunkowej?

  • Pomoc lekarza;
  • pomoc matki dla nieletniej dziewczynki, która zdobędzie dla niej środki wczesnoporonne, ponieważ została zgwałcona;
  • pomoc partnera, który pomoże znaleźć jej miejsce, w którym usunie ciąże z wadami śmiertelnymi, aby nie była poddawana torturom – nie będzie karana.

Proponujemy wykreślenie paragrafu związanego z “pomocnictwem i podżeganiem” do aborcji (zmiana w art. 152 Kodeksu karnego). Te przepisy mają “efekt mrożący” – przez nie kobiety obawiają się np. powiedzieć mamie czy przyjaciółce o swojej aborcji, boją się, że ich wsparcie może być ryzykowne dla ich bliskich. Ten zapis sprawia, że utrudnione jest informowanie o możliwościach aborcyjnych – np. o bezpiecznej aborcji farmakologicznej, o dawkowaniu tabletek, skutkach ubocznych etc.

Dyskusja na temat tego, jak zmieniać prawo dotyczące aborcji trwa od wielu lat – mówiła na konferencji Magdalena Biejat, posłanka Razem. – Niestety wyrok Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej spowodował, że musimy działać tu i teraz, aby pomóc kobietom, które zostały przez ten wyrok skrzywdzone. Już wiemy, że coraz więcej kobiet zostaje odprawionych z kwitkiem ze szpitali, do których zostały skierowane na legalna aborcję z powodu wad płodu. Te kobiety oraz wszystkie inne panie, które jeszcze zajdą w ciążę, zostały zostawione same sobie, a wraz z nimi zostali porzuceni lekarze, którzy będą stawać przed dylematem: czy pomóc kobiet i w ten sposób się narazić się w ten sposób na konsekwencje karne, czy też złamać swoją Przyrzeczenie Lekarskie? To są dylematy, przed którymi nie powinniśmy stawiać nikogo. Dlatego mówimy jasno: to co możemy zrobić dla kobiet, aby je wesprzeć, to uchwalić „Ustawę ratunkową” autorstwa Lewicy, która dekryminalizuje pomoc przy aborcji, a która jest w stanie pomóc lekarzom i kobietom oraz ich wesprzeć. Dzięki tej ustawie nikt nie będzie musiał się obawiać kary więzienia za to, że będzie chciał kobietom pomóc, które przyjdą do lekarza lub lekarki ze śmiertelną wadą płodu, aby ta decyzja rzeczywiście mogła należeć do lekarza i jego pacjentki, ale przede wszystkim do kobiet. Wzywamy, aby dzisiaj rozmawiać o tej ustawie oraz o tym, co możemy zrobić, aby ta ustawa została przyjęta i chociaż w niewielkim stopniu złagodzić efekty wyroku TK.