Procedujmy nowego RPO!

Ostatnie tygodnie to obstrukcja rządzącej większości przy wyborze nowego Rzecznika Praw Obywatelskich i kandydatce społecznej (zgłoszonej min. przez Lewicę), mającej poparcie 1000 organizacji społecznych nie przyznano nawet prawa do zabrania głosu przed Sejmem. PiS zaproponował kandydata czysto partyjnego, posłusznego woli prezesa, niemającego doświadczenia w walce o prawa obywateli. Wybór nowego RPO, pokazuje, iż nie był to wybór pomiędzy Wawrzykiem a Bluszcz, ale pomiędzy kandydatem partyjnym a obywatelskim; pomiędzy dyspozycyjnością a doświadczeniem.

9 września upłynęła kadencja dr Adama Bodnara, który od 9 września 2015 r. pełni funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich. Zadaniem RPO jest stanie na straży wolności, praw człowieka i obywatela określonych w Konstytucji oraz w innych aktach normatywnych. Obecny RPO zdecydowanie stał na straży mniejszości, które pod rządami Zjednoczonej Prawicy, często były celem jej ataków.

Jego następcę lub następczynię powinien wybrać Sejm za zgodą Senatu. Po ostatnich wyborach parlamentarnych większość w Sejmie ma PiS, a w Senacie opozycja. Bez porozumienia tych dwóch obozów nie da się więc wyłonić nowego Rzecznika, a dziś nic tego nie zapowiada. W związku z tym, że pani marszałek Elżbieta Witek, po trzeciej i nieudanej turze wyborów na Rzecznika Praw Obywatelskich, wciąż nie ogłasza kolejnego terminu na zgłaszanie kandydatów na tę funkcję, zwracam się do niej z wnioskiem o jak najszybsze otwarcie tego naboru. Nie może być tak, że wewnętrzne tarcia w Zjednoczonej Prawicy będą blokować wybór Rzecznika Praw Obywatelskich.

Za kilka dni minie pół roku od skończenia ustawowej kadencji Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara – mówił na konferencji w Sejmie poseł Krzysztof Śmiszek. – Minie pół roku, a kierowana przez panią marszałek Elżbietę Witek izba, nie jest w stanie zaproponować takiego kandydata lub kandydatkę, która zostałaby zaakceptowana przez obie izby parlamentu. Mija pół roku a Polki i Polacy wciąż nie znają nazwiska osoby, która czuwa nad przestrzeganiem ich praw i wolności. Jest to sytuacja bez precedensu! To jest sytuacja, która uderza w dobro obywateli. To jest sytuacja, w której interes partyjny, targi polityczne i niezgoda Prawa i Sprawiedliwości na wybór Rzecznika Praw Obywatelskich powoduje, że setki spraw zawisły przed urzędem Rzecznika Praw Obywatelskich i mogą nie skończyć się tak, jak tego oczekują Polki i Polacy. W związku z tym, że pani marszałek Elżbieta Witek – po trzeciej turze wyborów, nieudanych wyborów na Rzecznika Praw Obywatelskich – nie ogłasza kolejnego terminu na zgłaszanie kandydatów, w związku z tą biernością w sprawie ogłaszania naboru na Rzecznika Praw Obywatelskich, w imieniu klubu Lewicy zwracam się dzisiaj do Marszałka Sejmu z wnioskiem o jak najszybsze otwarcie tego naboru. Nie może być tak, że wewnętrzne tarcia w Zjednoczonej Prawicy będą blokować wybór Rzecznika Praw Obywatelskich. To, że dzisiaj Adam Bodnar pełni swoją funkcję już 6 miesięcy po terminie, to jest oczywiście pewnego rodzaju proteza i zabezpieczenie dla praw i wolności obywatelskich. Każda kadencja trwa ustawowo określoną liczbę lat i nie może być tak, że w polskim państwie posługujemy się protezami i przedłużonymi kadencjami.  

Trybunał Konstytucyjny to ulubiona instytucja ustrojowa premiera Mateusza Morawieckiego – mówiła posłanka Anna-Maria Żukowska. – Jak nie wie co zrobić, jak nie potrafi przeforsować swoich pomysłów, to wszystko wtedy odsyła do Trybunału i niech TK ma tę odpowiedzialność a nie on. Premier zrobił to również w przypadku Rzecznika Praw Obywatelskich. Ponieważ Prawo i Sprawiedliwość nie jest w stanie wskazać takiej kandydatury, która uzyskałaby poparcie parlamentu – czyli Sejmu i Senatu – nie jest w stanie też przekonać się do dobrej kandydatury pani mecenas Zuzanny Ruciński Bluszcz, to nastąpił pat. Pat konstytucyjny dotyczący funkcji Rzecznika Praw Obywatelskich. Co się stanie 10 marca, jeżeli oczywiście po raz kolejny ta sprawa nie zostanie odroczona? Wtedy znajdziemy się w sytuacji, w której w Konstytucji mamy wpisany ten organ – Rzecznik Praw Obywatelskich, ale tak naprawdę nie będzie miał on żadnych kompetencji do działania, ponieważ Trybunał Konstytucyjny zapewne wymyśli sobie takie rozwiązanie tej sytuacji, że skoro nie mamy w tej chwili wybranego nowego Rzecznika, to trzeba zabrać kompetencje pełniącemu obowiązki – od pół roku powyżej swojej kadencji – Adamowi Bodnarowi. Zatem instytucja będzie formalnie istniała, ale nie będzie mogła funkcjonować w sposób, do którego została powołana i nie będzie mogła pomagać ludziom, ponieważ będzie to instytucja pozbawiona instrumentów prawnych.  

Apelujemy do Zjednoczonej Prawicy oraz do marszałek Elżbiety Witek, aby dała możliwość zgłaszania kandydatów na Rzecznika Praw Obywatelskich – mówiła posłanka Razem, Paulina Matysiak. – Ten urząd jest niezwykle istotny dla naszych współobywateli, dla milionów Polaków i milionów Polek. Potrzebujemy na tym stanowisku osoby bezkompromisowej, która będzie potrafiła stawać przeciwko władzy publicznej, ale też naprzeciwko biznesu, ale będzie stawała po stronie tych najsłabszych, którzy tej pomocy potrzebują. Czas pandemii pokazał jasno, że potrzebujemy głosu Rzecznika Praw Obywatelskich w takich tematach jak dostęp do ochrony zdrowia, równy i sprawiedliwy dostęp do szczepień. Wszyscy doskonale wiemy co się dzieje i co się działo w ostatnich miesiącach. Tutaj głos Rzecznika Praw Obywatelskich musi wyróżniać musi stawać po stronie tych osób, które są wykluczone z dostępu do świadczeń, które są im dane w Konstytucji, na mocy prawa a odbierane są im tylko dlatego, że urodziły się w niewłaściwym miejscu i w niewłaściwym miejscu pracują oraz są mniej zamożne od innych. Potrzebujemy Rzecznika Praw Obywatelskich po to, żeby stawał po stronie tych, którzy bardzo często stracili środki do życia, stracili swoją pracę ze względu na obostrzenia wprowadzane przez rząd.