Wyższe płace, nie pałace!

Wycieńczeni pandemią pracownicy ochrony zdrowia płacą za kryzys w szpitalach. Kryzys, który zaczął się przed epidemią COVID-19, ale pandemia go pogłębiła. Złe warunki pracy, duża odpowiedzialność i niskie płace to rzeczywistość w polskich placówkach medycznych. Rzeczywistość, którą rząd ignoruje i zamiast podjąć dialog ze środowiskami pracowniczymi, odgradza się od prostujących.

Jeżeli polska ochrona zdrowia nie zmieni kursu, to czeka nas moment, w którym kadra medyczna po prostu przejdzie na emeryturę i nie będzie nas miał kto leczyć! Przeciętny wiek pielęgniarki w Polsce to 53 lata. Warunki pracy i płacy nie przyciągają nowych osób do zawodu, a młodzi medycy często wybierają pracę za granicą.

Razem i klub Lewicy stoją po stronie pracowników ochrony zdrowia! Apelujemy do premiera o podjęcie rozmów z protestującymi. Zwracamy się też do wszystkich obywatelek i obywateli: my wszyscy jesteśmy pacjentami, pomóżmy tym, do których sami zwracamy się o pomoc.

10 września protestowali pracownicy sądów, dzień później zawodów medycznych, a do zamanifestowania swojego niezadowolenia szykują się następne grupy: pracownicy budżetówki, przedstawiciele służby cywilnej, służby mundurowe, członkowie ochotniczych straży pożarnych. To pokazuje, że Polska po pandemii jest na skraju kolejnego kryzysu. Jeżeli załamią się usługi publiczne, to załamie się polska gospodarka i bezpieczeństwo. Wtedy znajdziemy się w prawdziwym, a nie PR-owym stanie wyjątkowym. Bądźmy solidarni z pracownikami zawodów medycznych oraz wszystkimi innymi grupami zawodowymi, które będą protestować.

Przyszłam wspierać pielęgniarki, położne, lekarki, fizjoterapeutów, ratowników, diagnostyki, zawody niemedyczne i wszystkich, którzy dzisiaj maszerują – mówi posłanka Razem, Marcelina Zawisza. – Ochrona zdrowia to nasza wspólna sprawa. Wszyscy byliśmy, jesteśmy lub będziemy pacjentami. Nie pozwólmy kolejnym rządom na ignorowanie problemów zdrowia! Premier musi przestać udawać, że jak zamknie oczy to problem zniknie, musi aktywnie włączyć się w negocjacje z przedstawicielami wszystkich zawodów medycznych. I potraktować sprawę poważnie, zrealizować postulaty protestujących. Albo jutro nie będzie miał nas kto leczyć.

Lewica jest zawsze po stronie ludzi pracy! Posłanki i posłowie będą razem z protestującymi! Skoro budżet państwa stać wydawać miliardy np. na Pałac Saski czy IPN, to również powinny znaleźć się nim środki na godne płace dla sfery budżetowej. Tym bardziej, że premier Mateusz Morawiecki raz po raz chwali się świetną kondycją kasy państwa. Mówimy jasno: godne płace, nie pałace.