Koniec z bezprawnym zwalnianiem związkowców!

Lewica składa projekt ustawy gwarantującej skuteczną ochronę pracowników działających w związkach zawodowych. To odpowiedź na falę bezprawnych zwolnień związkowców. 

W Polsce funkcyjnie związkowcy mają ochronę prawną przed zwolnieniem. Ale niestety tylko teoretycznie. Historie zwalnianych związkowców pokazują, że to prawo nie działa. Polscy pracodawcy niszczą związkowców przez bezprawne zwalnianie ich liderek i liderów. Taki pracodawca sobie myśli: „zwolnię bezprawnie związkowca, to związek zawodowy się rozpadnie. W najgorszym wypadku sąd po 5 latach przyzna takiemu pracownikowi rację, ale ja i tak wyjdę na swoje” – tłumaczył na dzisiejszej konferencji prasowej w Sejmie poseł partii Razem Maciej Konieczny.

Konieczny podkreślał, że dzisiaj całe ryzyko i koszt dochodzenia swoich praw, przerzucony jest na pracownika. – Pracodawcom w Polsce po prostu opłaca się zwalniać związkowców, Lewica chce to zmienić – mówił Konieczny i zaprezentował ustawę opracowaną przez klub Lewicy, odpowiadającą na ten problem.

W świetle ustawy sąd w ciągu 4 tygodni ma zapewnić związkowcowi takie zabezpieczenie, które zagwarantuje mu kontynuację pracy aż do prawomocnego wyroku. – Nie będzie już tak, że pracodawca zwalnia działacza związkowca i niech ten się martwi sam, może po kilku latach dojdzie sprawiedliwości w sądzie. Jeżeli lider związkowy będzie miał zagwarantowaną pracę do wyroku, to zwalnianie związkowców zwyczajnie przestanie się pracodawcom opłacać – przekonywał Konieczny.

Ustawa powstała we współpracy ze związkowcami zrzeszonymi w wielu związkach zawodowych, m.in. w OPZZ, Związku Zawodowym Pracowników Korporacji, NSZZ Solinarność, Niezależnym Związku Zawodowym Pracowników mBanku, Inicjatywie Pracowniczej, Sierpniu 80. Członkowie tych związków wzięli udział w posiedzeniu Komisji Polityki Społecznej i Rodziny poświęconej bezprawnym zwolnieniom. Jednym z nich jest Mariusz Ławnik, lider Niezależnego Związku Zawodowego Pracowników mBanku zwolniony za działalność związkową.

W listopadzie, zaraz po założeniu związku, zostałem dyscyplinarnie zwolniony z pracy. Przez tych kilka miesięcy toczę nierówny bój z dużą instytucją, jaką jest mój były pracodawca. Mam już potwierdzenia Państwowej Inspekcji Pracy, Głównego Inspektora Pracy, Rzecznika Praw Obywatelskich, że zwolniono mnie z rażącym naruszeniem przepisów. Niestety dziś pracodawca nie uznaje związku za organizację zakładową, a mnie za jej przewodniczącego – relacjonował Ławnik na konferencji i wyraził nadzieję, że podczas posiedzenia komisji uda się przekonać posłów do poparcia przepisów zaproponowanych przez Lewicę.

Swoją historią podzieliła się też Dorota Olszewska-Sioma, nauczycielka z Torunia. – Od czasu, gdy założyliśmy w szkole komórkę zakładową Inicjatywy Pracowniczej, rozpoczął się bój dyrektora ze związkiem. Chcieliśmy transparentności w zarządzaniu i przestrzegania praw pracowniczych. Spotkał nas frontalny atak, który doprowadził do tego, że z 17 członków założycieli nikt się w tej szkole nie ostał. Podjęliśmy batalię sądową o powrót do pracy w szkole, ale nasze losy są niepewne – opowiadała Olszewska-Sioma.

Wiceprzewodniczący OPZZ Piotr Ostrowski dodał, że z podobnymi szykanami, jakie spotykają dziś związkowców, on zetknął się 20 lat temu. Został zwolniony z warszawskiego supermarketu OBI wraz z kolegami, z którymi założył związek zawodowy. – Na sprawiedliwość czekałem 4 lata i 3 miesiące. Zatem historia prześladowania związkowców w Polsce to historia ostatniego 30-lecia. Czas, aby prawa związkowców przestały funkcjonować tylko na papierze. Dlatego jako OPZZ w pełni popieramy projekt zaprezentowany przez Lewicę. To krok we właściwym kierunku – mówił Ostrowski.

Polscy związkowcy, którzy przypominają, jak ważne są prawa pracowników, i o te prawa walczą mają w tej walce sprzymierzeńca. Jest nim Lewica – zadeklarowała wiceprzewodnicząca Nowej Lewicy, Paulina Piechna-Więckiewicz.

III Rzeczpospolita została zbudowana na barkach związków zawodowych, pracowników i pracownic, którzy walczyli zarówno o wolność, jak i bezpieczeństwo materialne. Ostatnie dekady pokazują, że te same związki zawodowe i praktyka samoorganizacji jest przez III RP źle widziana, a związkowcy cały czas doświadczają szykanowania oraz utrudniania legalnej działalności związkowej. Nie może tak być w 2022 roku, w samym sercu Europy. Od demokratycznego państwa prawa możemy wymagać ochrony działaczy związkowych i nasza ustawa to gwarantuje – podsumowała posłanka Nowej Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

Fot. Dawid Dobrogowski