Nadchodzi strajk kolejarzy. Matysiak: domagamy się reakcji premiera

16 maja największa spółka kolejowa Polregio planuje strajk  generalny. – Za chwilę ludzie nie pojadą pociągiem na wakacje czy do pracy – ostrzega Lewica i razem ze związkowcami z Polregio domaga się reakcji premiera.

W ostatnich dniach wszyscy żyjemy problemami w polskiej przestrzeni powietrznej wynikającymi z protestu kontrolerów lotów. Ale podobna sytuacja szykuje się na kolei. 16 maja może stanąć polska kolej w związku ze strajkiem w spółce Polregio – mówił na konferencji prasowej Lewicy i związków zawodowych, która odbyła się dziś w Sejmie, poseł Nowej Lewicy Wiesław Szczepański.

Polregio to największy przewoźnik pasażerski w kraju. Każdego dnia wypuszcza prawie 2 tysiące pociągów. – Za trzy tygodnie te pociągi mogą stanąć. Jest jeszcze czas, żeby spółka dogadała się z kolejarzami, którzy każdego dnia dbają o bezpieczeństwo pasażerów – zauważyła posłanka Razem Paulina Matysiak. – Ludzie, którzy jeżdżą pociągiem do pracy, szkoły czy na studia muszą mieć pewność, że ich pociągi odjadą. Domagamy się od premiera Morawieckiego i rządu Zjednoczonej Prawicy, aby zainteresowali się sprawą i zadbali o bezpieczeństwo pasażerów – mówiła Matysiak.

Matysiak podkreślała, że już dzisiaj ze względu na problemy kadrowe w każdym województwie nie wyjeżdża od kilku do kilkunastu pociągów dziennie. Jak poinformowali przedstawiciele związków zawodowych kolejarzy w Polregio i PKP Cargo, którzy wzięli udział w konferencji prasowej Lewicy, wynika to z odejść pracowników, których ciężko zastąpić. Powód? Zbyt niskie zarobki.

Spór zbiorowy w spółce Polregio toczymy od października. Wszystkie możliwości, jakie daje ustawa o sporach zbiorowych, zostały do tej pory wyczerpane. Większościowy akcjonariusz, czyli Agencja Rozwoju Przemysłu, oraz marszałkowie stoją z boku i nie robią nic – mówił wiceprzewodniczący Federacji Związków Zawodowych Kolejarzy Krzysztof Bączyk

Protestujący domagają się 700 złotych podwyżki do uposażenia zasadniczego dla każdego zatrudnionego. W referendum strajkowym, w którym wzięło 75 proc. załogi, 99 proc. głosujących opowiedziało się za strajkiem, jeśli żądania płacowe nie zostaną spełnione. – Oczekujemy nowego zarządu spółki, powołanego w ostatnich dniach, że rozwiąże problem płacowy raz na zawsze. To pracownicy, dzięki swojej determinacji i działaniom podejmowanym od 2015 roku, przyczynili się do uratowania spółki, która borykała się z wieloma problemami – podsumował Jan Przewoźny, przewodniczący Federacji Związków Zawodowych Kolejarzy.