Zwołać Trójkąt Weimarski!

Wiemy już, kto rządzi w Niemczech. Wiemy też, kto przez następne lata będzie rządził we Francji. Czas na to, aby polski rząd zwołał Trójkąt Weimarski. Tematów do omówienia jest wiele – jak zapewnić Ukrainie zwycięstwo i bezpieczeństwo w walce z rosyjskim najeźdźcą, jak odciąć się od rosyjskich surowców i przejść na rzecz zielonych źródeł energii i jak szybko zdeputinizować europejską politykę. O tym na poniedziałkowej konferencji mówili europoseł Lewicy Robert Biedroń, Adrian Zandberg – poseł naszej partii i posłanka Nowej Lewicy, Beata Maciejewska.

Dziś rano obudziliśmy się w Europie, w której populiści przegrali kolejne wybory – tłumaczył eurodeputowany Robert Biedroń. – Autorytaryzm przegrał z demokracją. To dobry znak, który daje nadzieję, że Europa jest w miarę bezpieczna. To jest też moment, w którym PiS musi zastanowić się z kim gra na tej europejskiej szachownicy, z której kolejne polityczne pionki, które miały być częścią gry, która podnosi Polskę z kolan, dzięki której nasz kraj staje się wielkim mocarstwem. W Słowenii premier Jansza, Salvini we Włoszech – oni jak Le Pen przegrali wybory. PiS już nie ma z kim grać w tę grę. Ktoś powie: Orban. Ale premier Węgier jest koniem trojańskim Putina w Europie, który nie gra do wspólnej bramki pokoju i stabilizacji europejskiej. Jako Lewica apelujemy do rządzących o rozsądek i przywrócenie dialogu w ramach Trójkąta Weimarskiego. Przez lata ta formuła sprawdzała się, że jeżeli chodzi o bezpieczeństwo i współpracę w Europie. Trójką Weimarski złożony z Polski, Francji i Niemiec stabilizował europejską dyplomację, a dzięki sile Francji i Niemiec nasz kraj ugrywał więcej. W ramach tego formatu może stać stało się coś co jest historyczną odpowiedzialnością dzisiejszej Polski, polskiego rządu i polskiego społeczeństwa – tą racją stanu jest oczywiście bycie ambasadorem Ukrainy w Unii Europejskiej. Walka o to, żeby Ukraina jak najszybciej jak najmocniej zintegrowała się z UE. Dlatego potrzeba pilnego zwołania Trójkąta Weimarskiego, apelujemy do premiera Morawieckiego o wyjście z taką inicjatywą, o zaproszenie kanclerza Scholza i o zaproszenie nowo wybranego prezydenta Macrona, któremu jeszcze raz gratulujemy wygranych wyborów i nakreślenie mapy drogowej integracji Ukrainy z Unią Europejską.

Wiemy już kto w najbliższych latach będzie rządzić we Francji – mówił poseł Razem, Adrian Zandberg. – Wiemy też kto w najbliższych latach będzie rządzić w Niemczech. Prawa i Sprawiedliwości ewidentnie postawiło na złego konia, ale to już jest przeszłość a przed nami kluczowa przyszłość. Spotkanie w formacie Trójkąta Weimarskiego jest konieczne, żeby wspólnie z Niemcami i Francją – silnikiem gospodarczym Unii Europejskiej – uzgodnić wspólny plan pomocy gospodarczej dla Ukrainy. Plan Marshalla dla Ukrainy. Ukraina broni się niezmiernie dzielnie i odważnie, ale przyszłość tego kraju będzie zależała od tego czy Ukraina za 3, 4, czy 5 lat będzie nie tylko niepodległa, ale będzie w stanie nie tylko odbudować, ale pójść gospodarczo i społecznie do przodu w stronę Europy. Żeby to było możliwe, pomoc dla Ukrainy musi być trwała. Pomoc dla Ukrainy ze strony gospodarek zachodniej Europy musi być hojna. Nie może być tak, że Europa o Ukrainie zapomni. Te decyzje są potrzebne już tu i teraz. Od nich zależeć będzie nasze wspólne bezpieczeństwo. Chcielibyśmy, żeby polski rząd zaprosił do Warszawy prezydenta Francji, kanclerza Niemiec i zaproponował tam duży hojny pakiet współpracy ekonomicznej – europejskiej pomocy bezpośredniej. To musi być pomoc bezpośrednia, a nie kredyty na niedogodnych warunkach. To musi być pomoc bezpośrednia, a nie uwikłanie Ukrainy w dwuznaczną zależność gospodarczą, jak to nieraz się w przeszłości zdarzało. Nad Ukrainą ciągle wisi potężny dług zagraniczny. To jest nasze moralne zobowiązanie, żeby uwolnić Ukrainę od tego długu. I o tym też powinniśmy porozmawiać z nowym prezydentem Francji oraz z kanclerzem Niemiec. To jest nasza odpowiedzialność w Unii Europejskiej nikt za nas tego nie zrobi.

Wczorajsze zwycięstwo prezydenta Macrona to jest kolejny krok ku Europie pozbawionej silnych nacjonalistycznych przywódców – mówiła podczas konferencji Beata Maciejewska, posłanka Nowej Lewicy. – Takich niestety wciąż jednak w Europie mamy dużo. Jest nim Orban na Węgrzech, ale chcielibyśmy, żeby tacy ludzie nie decydowali i nie szantażowali Europy. To jest dzisiaj szczególnie ważne szczególnie dziś, kiedy Rosja napadła na Ukrainę. Dlatego Lewica przedstawiła rozwiązania na szczeblu europejskim, z których najważniejszym dzisiaj w tym kontekście, o którym dzisiaj mówimy jest zrezygnowanie z zasady jednomyślności. Dosyć europejskiego liberum veto! Skończmy z tym. Polacy wiedzą najlepiej jak bardzo liberum veto może ciągnąć inne kraje w dół. Jeśli skończymy z tą zasadą jednomyślności, jeśli postawimy na to, że większość krajów i tam, gdzie jest większość ludności będą mogły te kraje decydować o różnych kwestiach politycznych gospodarczych. Żebyśmy mogli wspólnie jako Europa decydować o polityce energetycznej, jeszcze bardziej wspólnie niż to się dzieje dzisiaj. Żebyśmy jako Europa byli taką prawdziwą unią energetyczną. Unia Europejska zaczynała jako wspólnota węgla i stali, a dzisiaj musi stać się wspólnotą sprawiedliwej transformacji energetycznej i każdy kraj powinien być w niej dobrze traktowany. To także jest kwestia mieszkalnictwa. Nie ma żadnego kraju, który poradziłby sobie rynkowo z mieszkaniami. Sytuacja w Polsce jest dramatyczna, dlatego także tę sytuację powinniśmy na forum Unii Europejskiej omawiać.