Domagamy się jasnych deklaracji od ugrupowań ws. obowiązkowych szczepień

Dziś jest jasne, że jedyną szansą na powrót do normalności są szczepienia. Rząd musi wreszcie wziąć odpowiedzialność za zdrowie i życie Polaków. Dość już niepotrzebnych śmierci. Tylko w zeszłym tygodniu ponad 2,5 tysiąca osób zmarło na koronawirusa, każdego dnia umiera kolejne 500. Łóżka szpitalne zajmują osoby z ciężkim przebiegiem koronawirusa, a przytłaczająca większość z nich to osoby niezaszczepione. Coraz więcej dzieci trafia do szpitala z coraz poważniejszymi objawami, bo coraz ciężej przechodzą koronawirusa. Dla nich i dla wielu osób szczególnie obciążonych dodatkowymi schorzeniami jedyną nadzieją na uniknięcie infekcji jest zaszczepienie wszystkich tych, którzy szczepić się mogą.

Dlatego domagamy się przyjęcia ustawy, która wprowadza powszechny obowiązek szczepień przeciwko COVID-19 dla wszystkich dorosłych osób. Jeżeli będzie ktoś uchylał się od szczepień to uważamy, że powinien podlegać karze grzywny. 

Zakłady pracy i pracodawcy powinni mieć prawo do kontroli, kto jest zaszczepiony, a kto jest niezaszczepiony. Uważamy, że nie powinien być ogłaszany lockdown, a zakłady pracy, w których są wszyscy wyszczepieni powinny pracować normalnie. 

Obligatoryjnie, bez względu na to, czy ktoś podlega grzywnie, czy ktoś nie podlega grzywnie, powinni być wyszczepieni: pracownicy opieki zdrowotne i DPS-ów, szkół oraz żłobków.

PRZECZYTAJ PROJEKT USTAWY KLUBU LEWICY

PRZECZYTAJ NASZE SIERPNIOWE STANOWISKO WS. OBOWIĄZKOWYCH SZCZEPIEŃ

Rząd Prawa i Sprawiedliwości chce się przypodobać antyszczepionkowcom, a nie walczy z epidemią. Polityka i rządzenie to jest zdolność do wzięcia odpowiedzialności. W polskiej polityce jest dosyć popularne migania się od odpowiedzialności, mówienie: niech zrobią to inni. Żeby była jasność – to nie jest przypadłość tylko tego rządu, to też przypadłość wielu innych sił politycznych, które na proste pytania nie umieją udzielić prostych odpowiedzi. Aby odzyskać kontrolę nad sytuacją w służbie zdrowia potrzebne są obowiązkowe szczepienia, paszporty covidowe i ograniczenia dla osób niezaszczepionych. Pracownicy powinni mieć prawo odmówić wykonywania obowiązków w sytuacji, kiedy w miejscu pracy nie jest im zapewnione bezpieczeństwo epidemiczne. 

Ustawa Lewicy powinna być procedowana jak najszybciej, złożył ją klub Lewicy, ale od wszystkich klubów parlamentarnych domagamy się, aby opowiedziały się za nią już na najbliższym posiedzeniu Sejmu. W tej sprawie posłanki i posłowie składają stosowny wniosek do marszałek Elżbiety Witek.

Lewica domaga się jasnej deklaracji za lub przeciw od wszystkich sił politycznych zasiadających w Sejmie. 

Ostatniej doby zmarło ponad 500 osób, 616 000 osób przebywa na kwarantannie, a 23 000 osób jest hospitalizowanych. Jak Lewica zaczynała komentować sprawę związaną z covidem, to powiedzieliśmy, że dobrze by było, żeby niektóre grupy zawodowe jak: lekarze czy nauczyciele byli obligatoryjnie szczepieni – mówił podczas konferencji prasowej wicemarszałek Sejmu, Włodzimierz Czarzasty. – Wtedy usłyszeliśmy: co oni mówią, przecież to skandal, tak nie może być. Po kilku miesiącach okazało się, że coraz więcej sił politycznych przyznaje nam racje. Dziś mówimy o obowiązkowych szczepieniach, a nie o przymusie szczepień. Artykuł 82. Konstytucji nakłada obowiązek troski o dobro wspólne. W imię tego artykułu mówimy ludziom: szczepcie się! Nie boimy się krytyki. Mówimy: dość ucieczki od odpowiedzialności! Dość niejasnych stanowisk wszystkich struktur politycznych pt. jesteśmy za, a nawet przeciw. Dość niemocy i bezradnego państwa. Dość niesłuchania lekarzy. Popieramy apel Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy chorób zakaźnych. Dziękujemy profesorowi Markowi Chmaj za jasne stanowisko, które bez krętactwa mówi, że obowiązkowe szczepienia są zgodne z Konstytucją.  Pragnę odpowiedzieć dr. Grzesiowskiemu, który wczoraj powiedział, iż projekt naszej ustawy jest niepotrzebny, ponieważ można to wprowadzić rozporządzeniem. Apeluję do pana doktora, aby wprowadził to rozporządzenie. Słyszymy, że trzeba nosić maski i wszyscy mają to w nosie. Słyszymy, że do kawiarni i sklepów trzeba wchodzić z maskami i wszyscy mają to w nosie. Od kilku miesięcy słyszymy, że te obostrzenia można wprowadzić wyłącznie rozporządzeniem.  Zwracam się do mojego przyjaciela Tomasza Siemoniaka, wiceszefa Platformy Obywatelskiej. Tomku, powiedziałeś dzisiaj, że 193 kraje bez jednego nie wprowadziły obowiązkowych szczepień i dlaczego Polska ma być druga. Tomek, chciałem ci powiedzieć taką rzecz. Konstytucja 3 maja też była druga, jeżeli chodzi o wprowadzanie na świecie. Do tej pory jesteśmy z niej dumni. I jesteśmy dumni z odwagi Polek i Polaków. Życzę wszystkim strukturom politycznym odwagi w tej sprawie! 

504 zgony w ciągu doby oznaczają, że w Polsce co trzy minuty jakaś osoba umiera na covid. Czyjaś matka, babcia, ojciec czy dziecko. Te przerażające statystyki powinny być dla wszystkich polityków, bez względu na opcje polityczną jasnym sygnałem, że nie można już dłużej czekać. Nie ma czasu na półśrodki, na rozważania i dywagacje – mówiła posłanka klubu Lewicy, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Lewica jest przeciwna bezczynności i nie boi się działań. Złożyliśmy projekt ustawy, który jest ratunkiem dla Polek i Polaków przed czwartą oraz kolejnymi falami pandemii, które mogą nadejść, ponieważ pojawiają się kolejne mutacja koronawirsua. Co znajduje się w tej ustawie? Po pierwsze, powszechny obowiązek szczepień dla wszystkich dorosłych osób. Nie może być tak, że ci którzy nie mają żadnych przeciwwskazań nie szczepią się i nie ryzykują tylko swoim zdrowiem i życiem, ale ryzykują zdrowiem i życiem swoich współobywateli i współobywatelek. Dziś osoby niezaszczepione zajmują łóżka w szpitalach, które chorują na inne schorzenia niż covid.: na choroby serca, czy też choroby onkologiczne. Zaszczepieni obywatele umierają tylko dlatego, że część obywateli nie chce się szczepić. Dzieje się też dlatego, że rząd nie wprowadza żadnych obostrzeń czy rozwiązań, które do tych szczepień by zachęcały czy zobowiązywały. Po drugie, premier zaczyna wspominać o kolejnych obostrzeniach, czy też nadchodzącym lockdownie. Żądamy jako Lewica jasnej deklaracji, że wszystkie osoby zaszczepione będą wolne od obostrzeń lockdownu i taki zapis znajduje się w naszej ustawie. Trzeba nagrodzić te osoby, które zdecydowały się na szczepienia. Trzeba nagrodzić te firmy i zakłady pracy, które chcą u siebie te szczepienia wprowadzić. Chcemy, aby zakład fryzjerski, który zdecydował się wyszczepić pracowników, mógł dalej przyjmować klientów, bez względu na wprowadzane obostrzenia. Chcemy, aby restauracje i bary, które zaszczepiły pracowników mogły normalnie funkcjonować i przyjmować gości. Należy się to tym obywatelom i obywatelkom, którzy wykazują się odpowiedzialnością za siebie i za innych. Takie miejsca jak szkoły, przedszkola, szpitale, domy opieki społecznej powinny być miejscem, w którym jest stu procentowa gwarancja bezpieczeństwa zdrowia oraz tego, że nie dojdzie do zakażeń. A do tych miejsc trafiają osoby słabsze, chory lub nie mogące się zaszczepić. Rodzice małych dzieci w żłobkach, rodzice uczniów, rodziny osób będących pod opieką DPS-ów muszą mieć gwarancje, że ich bliscy nie zarażą się od pracowników zatrudnionych w tych instytucjach. Nasza ustawa powinna być procedowana jak najszybciej, złożył ją klub Lewicy, ale od wszystkich klubów parlamentarnych domagamy się, aby opowiedziały się za nią już na najbliższym posiedzeniu Sejmu. W tej sprawie składamy wniosek do marszałek Witek. Nie ma czasu do stracenia, bo każdego dnia umiera w Polsce 500 osób. A każda kolejna śmierć obciąża tych, którzy tej ustawy procedować nie chcą.  

Polska przoduje dziś w liczbie zgonów w Unii Europejskiej. Tak nie musiało być, gdyby rząd nie bał się podejmować zdecydowanych kroków albo nie bał się podjąć jakichkolwiek kroków – mówiła posłanka Razem, Magdalena Biejat. – Nie musielibyśmy mierzyć się z kolejnymi tragediami, liczyć zajętych łóżek i patrzeć jak w coraz gorszym stanie do szpitali trafiają coraz młodsze dzieci. Ta sytuacja jest efektem braku zdecydowanych działań i na pewno nie byłoby tak źle, gdyby rząd posłuchał, kiedy prezentowaliśmy gotowe rozwiązania w lipcu tego roku, w postaci raportu „Polska w pandemii”. Już wtedy można było podjąć konkretne działania, które mogłyby nas przygotować na czwartą falę, zamiast trzymać kciuki, że być może uda nam się przez nią prześlizgnąć. Być może nie musielibyśmy rozmawiać o rozszerzeniu szczepień obowiązkowych o te na Covid-19. Nasze rozwiązania dalej leżą na stole i mogą zostać wykorzystane w przyszłości, ale dziś trzeba działać ostro i zdecydowanie, aby zakończyć tę falę, z którą mierzymy się tu i teraz. Obowiązek szczepień jest konieczny, tak samo jak walka z fake newsami i szerzenie informacji, że szczepienia na koronawirusa są bezpieczne. Rząd doskonale sobie radzi z promowaniem Polskiego Ładu, ulotki w tej sprawie znajdziemy w każdej skrzynce pocztowej, ale trudno znaleźć wiadomości o szczepionce na covid.  

Apeluję do pani marszałek Witek, aby jak najszybciej nadała temu projektowi numer druku oraz podjęła decyzje o jak najszybszym jej procedowaniu. To ustawa, która ma ogromny potencjał, aby ratować życie ludzkie. To po pani stronie jest teraz odpowiedzialność, aby podjąć działania w tej sprawie. To również pokaże, że spotkanie, które Pani zwołała w sprawie przeciwdziałania skutkom pandemii było po to, aby coś wspólnie robić, aby powstrzymać pandemię, a nie było PR-ową zagrywką – mówiła posłanka Lewicy, Wanda Nowicka.

Kiedy cyniczni i bezduszni politycy prawicy patrzą z jednej strony na codzienną liczbę zgonów, a z drugiej na sondaże: poparcia dla szczepień, poparcia dla rządu oraz poszczególnych partii politycznych tylko my mamy odwagę wziąć odpowiedzialność za państwo – mówiła posłanka Lewicy, Anna-Maria Żukowska. – Być może nie wszystkim się podobają obowiązkowe szczepienia, być może nie wszystkim podobają się podatki czy składki do ZUS, albo obowiązek szkolny. Być może to wszystko się nie podoba, ale na tym polega państwo. Zarówno państwo, jak i obywatele oraz obywatelki mają obowiązki. Lewica staje po stronie tych, którzy walczą o życie swoje oraz swoich bliskich. Moja bliska koleżanka straciła niedawno matkę, której organizm nie zareagował na szczepionkę, która nie zawsze daje taką samą odpowiedź immunologiczną. Ale osoba, która ją zaraziła koronawirusem nie była zaszczepiona. Takich sytuacji jest bardzo wiele, znamy je we wszystkich rodzinach. Każdy kogoś stracił, wiele osób ma bliską osobę, która walczy o każdy oddech w szpitalu, a część z nich będzie później czekać na przeszczep płuc lub ciągnąć za sobą butlę z kondensatorem tlenu. Romansowanie z ruchami antyszczepionkowymi nie kończy się źle tylko w sprawie Covid-19, ale również w kwestii szczepień obowiązkowych dla dzieci. Szczepienia obowiązkowe istnieją, to nie jest jakieś nowum, które Lewica chce wprowadzić. W 2007 roku 3000 osób w całym kraju odmówiło zaszczepienia dziecka na odrę, w tej chwili jest to 40 000 odmów. Te choroby wrócą, jeżeli społeczeństwo nie będzie wyszczepione. Romansowanie z ruchami antyszczepionkowymi oceniam jako zbrodnię.  

Zdjęcia: Dawid Dobrogowski