Z rosnącym niepokojem obserwujemy rozwój wypadków w Hong Kongu. Od wielu lat Pekin podkopuje obowiązującą od 1997 roku zasadę ‘1 kraj, 2 systemy’, gwarantującą Hong Kongowi wewnętrzną autonomię względem Chin do 2047 roku. Aktualne protesty wynikają z rosnącego poczucia zagrożenia wśród mieszkańców Hong Kongu ze strony Chin kontynentalnych. Zapalnikiem, który doprowadził do ostatniej fali protestów była planowana przez władze Hong Kongu ustawa ekstradycyjna.

Sytuacja w Hong Kongu nie zaogniła się z dnia na dzień; rządzący pozostali głusi na głos wielu milionów obywateli, którzy wielokrotnie w ostatnich miesiącach wyrażali swoje niezadowolenie z powodu procedowania tej ustawy przez Radę Legislacyjną i przechodzili przez miasto w masowych, pokojowych demonstracjach. Dopiero brak woli do prowadzenia z obywatelami konstruktywnego dialogu skłonił manifestantów do działań bardziej drastycznych, z zakresu tzw. miejskiej partyzantki. Nie mamy wątpliwości, że sytuacja w Hong Kongu nie jest symetryczna: nie ma równowagi sił pomiędzy protestującymi a rządową policją, która ucieka się do coraz brutalniejszych działań.

Dialog utrudnia też inspirowana przez Pekin rządowa propaganda, w której protestujący nazywani są “karaluchami” i “terrorystami”. Retoryka ta pokazuje, że rząd nie cofnie się przed wyrokami wieloletniego więzienia dla protestujących.

Jednocześnie strona rządowa pomija zupełnym milczeniem 5 wysuniętych przez demonstrujących postulatów:

  • postulat całkowitego odrzucenia projektu tzw. ustawy ekstradycyjnej, która oznaczałaby podporządkowanie hongkońskiego wymiaru sprawiedliwości chińskim władzom;
  • postulat odstąpienia od sądzenia demonstrantów jako osób odpowiedzialnych za “zamieszki”; postulat uwolnienia i oczyszczenia z zarzutów osób już aresztowanych (ok. 1000 osób);
  • postulat powołania niezależnej komisji, która zbada, czy policja dopuściła się nadużycia siły wobec protestujących;
  • postulat rezygnacji ze stanowiska popieranej przez Pekin szefowej hongkońskiej administracji, Carrie Lam;
  • postulat wprowadzenia systemu powszechnych wyborów bezpośrednich na stanowiska członków Rady Legislacyjnej i Oficera Wykonawczego (lub Oficerki Wykonawczej - obecnie to stanowisko sprawuje Carrie Lam).

Żaden z tych postulatów nie wychodzi poza ramy porządku prawnego ustalonego przez Hong Kong i Chiny w momencie podpisywania umowy zjednoczeniowej z 1997 roku. Żaden z nich nie jest hasłem secesjonistycznym.

Jedną z przyczyn eskalacji protestów był wprowadzony przez policję zakaz zakrywania twarzy przez protestujących. Tymczasem wczorajszy (18/11/2019) wyrok hongkońskiego Sądu Najwyższego mówi wyraźnie, że był on niekonstytucyjny i nieproporcjonalnie surowy wobec sytuacji, w której go wprowadzono. To jasno wskazuje po czyjej stronie stoi prawo i racja.

Środki, do których ucieka się obecnie hongkońska policja tj. oblężenie kampusów uniwersyteckich i odcięcie protestujących od pomocy medycznej i potrzebnych materiałów codziennego użytku będą prowadzić jedynie do dalszej radykalizacji obywateli, którzy czują się przez władzę przyparci do muru.

Żądanie przestrzegania prawa i standardów demokratyzacji nie jest sprzeczne z porządkiem międzynarodowym. Przeciwnie, są prawem każdego człowieka i każdej społeczności. Stoimy po stronie protestujących obywatelek i obywateli Hong Kongu i nie zgadzamy się na przypisywanie im niskich pobudek, dyskredytowanie ich w mediach i mediach społecznościowych przez chińską propagandę, a przede wszystkim potępiamy rozwiązania siłowe stosowane przez policję. Prawo do protestu i prawo do wolności zgromadzeń to podstawowe prawa obywatelskie.

Do Hong Kongu z pewnością wróci spokój, kiedy wrócą też do niego praworządność i retoryka odnosząca się z szacunkiem do potrzeb obywatelek i obywateli. Przede wszystkim zaś wówczas, kiedy w ręce świadomego społeczeństwa trafi realna władza w postaci wolnych wyborów.

Glory to Hong Kong!

願榮光歸香港!

Fot.: Studio Incendo. Marsz protestujących w deszczu, 18 sierpnia 2019, CC BY 2.0

Powyższe stanowisko zostało uchwalone 28 listopada 2019 roku przez Radę Krajową Razem. Za głosowało 29 radnych, jedna osoba się wstrzymała, nikt nie głosował przeciw. Uchwała została przyjęta.